Spory sądowe związane z umowami kredytów z oprocentowaniem zmiennym opartym na wskaźniku WIBOR, stają się coraz głośniejsze. W tym miejscu serdecznie zapraszamy do obejrzenia materiałów filmowych dotyczących powyższego zagadnienia, znajdujących się na profilu Kancelarii na Facebooku, w których omówiono znaczenie wyroku TSUE z 12.02.2026 r. C-471/24 oraz pytań prejudycjalnych w sprawach C-630/25 i C-586/25:
https://www.facebook.com/AgnieszkaOsowiecka/reels/
Badając problem potencjalnej wadliwości klauzuli zmiennego oprocentowania kredytu opartego o WIBOR, możemy dostrzec, że osią sporu w tych sprawach może być nie tylko nienależyte wypełnienie przez bank obowiązku informacyjnego w zakresie skutków wprowadzenia do umowy kredytu zawieranej z konsumentem, zmiennego oprocentowania czy wadliwość samego wskaźnika WIBOR, ale również brak przewidzenia przez bank sytuacji zaprzestania opracowywania wskaźnika WIBOR jako takiego.
Na podstawie dotychczasowej analizy umów kredytów złotowych ze zmiennym oprocentowaniem zawartych w latach ok 2010-2018, zauważyć można, że w większości nie zawierają one postanowień regulujących sytuację stron w razie zaprzestania publikowania wskaźnika WIBOR, czyli tzw. klauzul fallback. Postanowienie takie powinno określać na jakich zasadach będzie funkcjonowało wyliczanie oprocentowania zmiennego kredytu, a więc co najmniej według jakiego wskaźnika, skoro pierwotny przestanie być dostępny.
Sytuacja ta powinna dziwić, gdyż banki powinny były zdawać sobie sprawę z takiego ryzyka, posługując się z natury zewnętrznym względem stron indeksem (WIBOR), ale przy tym dodatkowo opracowywanym przez podmiot prywatny, nie zaś np. NBP w przypadku jego stóp referencyjnych. Przecież w ciągu najczęściej 30-letniego okresu spłaty kredytu hipotecznego, wydarzyć na rynku może się wiele, co pokazała nam choćby historia kredytów frankowych.
W zasadzie jednolicie przyjmuje się już, że oprocentowanie kredytu jest elementem przedmiotowo istotnym stosunku prawnego umowy kredytu, o którym mowa w art. 69 ustawy Prawo bankowe. Innymi słowy, bez określenia oprocentowania, nie można mówić o ważnej umowie kredytu. Skoro tak, to w przypadku oparcia konstrukcji klauzuli zmiennego oprocentowania na schemacie np. WIBOR 3M + stała marża, jeśli WIBOR w opisanych powyżej okolicznościach zniknie na rynku, nie sposób będzie mówić o możliwości dalszego funkcjonowania zmiennego oprocentowania w takiej umowie. Skoro więc w umowie nie ma zasad zmian oprocentowania – nie ma całej takiej umowy.
O ile rozporządzenie BMR w swoim art. 28 ust. 2 nakazuje podmiotom takim, jak banki uregulować w umowach scenariusz na wypadek zaprzestania opracowywania pierwotnie przyjętego w umowie wskaźnika (np. WIBOR), o tyle trzeba przypomnieć, że rozporządzenie to obowiązuje dopiero od 01.01.2018 roku, a miliony takich umów podpisanych wcześniej dotyczy kredytów nadal spłacanych, skoro zawarto je na okres kilkudziesięcioletni. Co więc może się z nimi stać, jeśli nastąpi zapowiadane odejście od opracowywania niesławnej już stawki WIBOR, czego nie przewidziano w umowach kredytu?
W naszej ocenie, sytuacja ta może stanowić kolejną podstawę do uznania takiej umowy kredytu za nieważną i dochodzenia od banku roszczeń o zwrot świadczeń uiszczonych nienależnie.
Zalecamy więc aktualnie szczególną ostrożność w kontaktach ze swoim bankiem w sytuacji propozycji zawarcia aneksu, którym bank może „ratować się” obecnie sanując swoje dawniejsze zaniedbania, a co więcej dodatkowo przedstawiać do podpisu klauzule równoznaczne z uznaniem długu i zamknięciem nam sądowej drogi do ewentualnego dochodzenia unieważnienia umowy. Analogicznie jest, w przypadku propozycji refinansowania, czyli zaciągnięcia pozornie atrakcyjniejszego kredytu na potrzeby spłaty dotychczasowego.
W razie wątpliwości, pozostajemy do Państwa dyspozycji i służymy pomocą.
radca prawny Michał Przybylak
