PRAWOMOCNA nieważność umowy kredytu konsolidacyjnego z czerwca 2005 r. zawartej z PKO BP - wyrok SO Świdnica z 05.11.2020 r.

Kolejna wygrana Klienta Kancelarii, tym razem w Sądzie Okręgowym w Świdnicy i to w zaledwie 4 miesiące od złożenia pozwu! Umowa kredytu konsolidacyjnego zawarta w 2005 r. z PKO BP (kredyt denominowany) jest NIEWAŻNA, a Sąd ustalił to oczywiście w sentencji wyroku – zgodnie z praktyką prowadzenia sporów przez Kancelarię.

W dniu 5.11.2020 r. Sąd Okręgowy w Świdnicy (SSO Jerzy Habaj, sygn. I C 997/20) wydał wyrok na rzecz Klientów Kancelarii, w którym ustalił w sentencji, że Umowa kredytu konsolidacyjnego zawarta w 2005 r. z PKO BP – jest nieważna, a także zasądził zwrot wszystkich nienależnych świadczeń spełnionych od 2005 r. oraz koszty procesu.

W ustnym uzasadnieniu Sąd wskazał, że wie o rozbieżnościach w orzecznictwie, a zwłaszcza Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu, ale ich nie podziela. Zdaniem Sądu, umowa jest nieważna. Mechanizm przeliczeń zależy wyłącznie od banku, a powodowie nie mieli na niego żadnego wpływu. Sąd uważa, że nie jest możliwe uzupełnianie umowy, ani tym bardziej doprowadzanie do umowy złotowej opartej o stawkę Libor, ponieważ takich nigdy nie oferowały banki. Sąd wskazał że od banku, jako profesjonalisty należy wymagać więcej, a skoro stworzył umowę nieuczciwą, musi ponieść tego konsekwencje. Sąd poinformował też, że nie znalazł podstaw prawnych do zastosowania teorii salda. Sąd ustalając nieważność umowy, zastosował w sprawie tzw. teorię dwóch kondykcji i uwzględnił powództwo pieniężne w całości, zasądzając wszystkie dochodzone w PLN i CHF kwoty. W związku z tym, że powodowie sprawę wygrali, zasądzone zostały koszty procesu w całości od banku na rzecz powodów. Pozew został złożony 1.07.2020 r, a zatem w zaledwie 4 miesiące Sąd rozpoznał sprawę. Życzylibyśmy sobie, aby taki czas był standardem, a nie rekordem… W tym czasie strony wymieniły po dwa pisma procesowe, a na rozprawie został przesłuchany świadek z banku i powodowie.

Wyrok jest prawomocny.
Apelacja banku została oddalona 9.02.2022 r.

Sprawę prowadzą:
Agnieszka Osowiecka – Wasiak, radca prawny
Michał Przybylak, radca prawny


PRAWOMOCNA nieważność umowy kredytu z marca 2008 r. dawnego Getin Bank w Katowicach - DOM Oddział w Łodzi (aktualnie Getin Noble Bank) - wyrok SO Wrocław z 23.10.2020 r.

Z radością informujemy o kolejnej naszej wygranej ! Tym razem, wygrana z Getin Noble Bank S.A. przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu – wyrok z dnia 23.10.2020 r., sygn. akt XII C 813/18 (SSO Ziemowit Barański): ustalenie w sentencji orzeczenia nieważności umowy kredytu w całości oraz zasądzenie zwrotu świadczeń kredytobiorców wobec banku jako nienależnych (zgodnie z teorią dwóch kondykcji.

Sąd uznał, że umowa zawarta z dawnym Getin Bankiem (DOM Bank) z 2008 r., indeksowana do franka szwajcarskiego powinna być uznana w całości za nieważną, a to z uwagi na fakt, iż eliminacja z tej umowy klauzul niedozwolonych, określających przeliczenia kursowe, w tym także zasady oprocentowania wg tzw. indeksu DBCHF – które to klauzule statuują główne świadczenia stron i pozostają niejednoznaczne – nie pozwala na dalsze istnienie i wykonywanie tej umowy. Co istotne, konkretny wzorzec umowy z DOM Bank zawierał tzw. pouczenie kredytobiorcy o ryzyku kursowym, jednak zdaniem Sądu informacja po pierwsze nie odnosiła się do tego konkretnego kredytu z umowy, a pokazywała pewien model, po drugie zaś, sposób jej zredagowania miał jedynie utwierdzać kredytobiorcę, że kredyt powiązany z walutą CHF jest dla niego korzystny.

Sąd także zauważył, że w istocie banki są instytucją zaufania publicznego i nawet jeśli w 2008 r. nie było wyraźnego przepisu nakładającego konkretne obowiązki informowania kredytobiorców o wszelkich skutkach sprzedawanego produktu, to nie oznacza to, że bank powinien oferować
produkt zbliżony do – jak to określił Sąd – gier losowych lub hazardu. Co równie istotne w kontekście orzecznictwa apelacji wrocławskiej, Sąd w składzie orzekającym jednoznacznie opowiedział się za niemożnością uzupełniania umowy przepisem dyspozytywnym w rodzaju kursu średniego NBP i przed zamknięciem rozprawy oddalił wniosek banku o biegłego na tę okoliczność. Nie pierwszy już raz Sąd w tym składzie jasno wskazał, że dopóki umowa kredytu nie została wykonana (spłacona) istnieje interes prawny w ustaleniu, czy jest ważna czy nie (art. 189 k.p.c.). Roszczenia pieniężne zasądzono zgodnie z polskim porządkiem prawnym – wg teorii dwóch kondykcji.

Wyrok zapadł po 3 latach sporu.
Wyrok jest PRAWOMOCNY w zakresie ustalenia. Apelacja syndyka upadłego banku została oddalona wyrokiem Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 17.04.2025 r., sygn. V ACa 2494/25. Nadto, Sąd II instancji uwzględnił złożone w imieniu kredytobiorców zażalenie na koszty procesu oraz uchylił wyrok I instancji w zakresie zasądzenia, umarzając postępowanie z uwagi na cofnięcie pozwu o zapłatę.

Sprawę prowadzą:
Agnieszka Osowiecka – Wasiak, radca prawny
Michał Przybylak, radca prawny


PRAWOMOCNA nieważność umowy kredytu zawartej z Santander Consumer Bank w marcu 2008 r. – wyrok Sądu Okręgowego we Wrocławiu z 29.09.2020 r.

Wyrokiem z dnia 29.09.2020 r., Sąd Okręgowy we Wrocławiu (SSO Ziemowit Barański), w sprawie o sygn. akt XII C 949/18 ustalił, że umowa kredytu indeksowanego do CHF zawarta z Santander Consumer Bank w marcu 2008 r. jest NIEWAŻNA.

Roszczenie pieniężne zostało oddalone z uwagi na zarzut potrącenia podniesiony przez bank. Koszty procesu zniesione. To najprawdopodobniej pierwszy wyrok ustalający nieważność całej umowy kredytu wobec tego banku. W uzasadnieniu sąd odwołał się przede wszystkim do braku informacji o ryzyku walutowym. Nadto, wskazał, że zrewidował swój dotychczasowy pogląd o umowie SCB i uważa, że bank nie zaoferowałby umowy PLN z Liborem, a wolą stron było zawarcie kredytu powiązanego z walutą szwajcarską. Skoro zaś warunek indeksujący jest nieuczciwy, po jego wyeliminowaniu, umowa musi upaść zgodnie z wolą powoda.

Wyrok jest prawomocny. Apelacja banku została oddalona 18.03.2022 r. Pozew został złożony w grudniu 2017 r.

Sprawę prowadzą:
Agnieszka Osowiecka – Wasiak, radca prawny
Michał Przybylak, radca prawny


PRAWOMOCNA nieważność umowy kredytu ze stycznia 2007 r. zawartej z Santander Consumer Bank (ZMIENIONY przez SA Wrocław) - wyrok SO Wrocław z 25.09.2020 r.

Uzupełnienie: w dniu 29.12.2022 r. poniżej opisany wyrok został zmieniony przez Sąd Apelacyjny. Stało się to wskutek uwzględnienia apelacji wniesionej przez Kancelarię.
Umowa jest NIEWAŻNA w całości.
Prawomocny wyrok został opisany w osobnym wpisie z 29.12.2022 r.

W dniu 25.09.2020 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu (SSO Katarzyna Adamska, sygn. XII C 691/18) wydał wyrok na rzecz Klienta Kancelarii, w którym ustalił w sentencji, że Umowa kredytu indeksowanego zawarta w 2007 r. – jest nieważna w części, tj. w zakresie zapisów odnoszących się do kursu CHF, a także zasądził zwrot nienależnych świadczeń (nadpłaty) i zniósł koszty procesu.

Jednym słowem, doszło do odfrankowienia / odwalutowania umowy. W ustnym uzasadnieniu Sąd wskazał, że nieważne są postanowienia dotyczące wypłaty kredytu po kursie ustalonym przez bank, a także zobowiązujące do spłaty rat kredytu po kursie sprzedaży NBP. Zdaniem Sądu, po wyeliminowaniu tych zapisów, umowa powinna być wykonywana od chwili zawarcia, jak umowa PLN + Libor. Czas rozpoznania sprawy w I instancji wyniósł prawie 3,5 roku, ale cieszy wynik, ponieważ kredytobiorca nie jest już narażony na ryzyko kursowe, zachowując niskie oprocentowanie. Wyrok jest nieprawomocny.

W ramach komentarza należy dodać, że w umowach SCB sprzed 2008 r., spłata rat jest oparta o kurs sprzedaży NBP, a nie o tabele kursowe ustalane przez bank, a pomimo tego, Sąd uznał takie postanowienie za nieuczciwe, co skutkowało całkowitym odwalutowaniem umowy, oczywiście w sentencji wyroku. Nie ukrywam, że jest niedosyt, ponieważ sąd uwzględnił powództwo ewentualne, a oddalił żądanie ustalenia, że umowa jest nieważna w całości. Po zapoznaniu z pisemnym uzasadnieniem i konsultacji z Klientem, złożona rozważymy apelację.

Sprawę prowadzą:
Agnieszka Osowiecka – Wasiak, radca prawny
Michał Przybylak, radca prawny


Oświadczenie dotyczące prowadzonego przez UOKiK postępowania w związku z wzorcami umownymi stosowanymi przez kancelarie "frankowe".

W związku z pojawiającymi się pytaniami ze strony Klientów Kancelarii, a także osób zainteresowanych podjęciem współpracy, informuję, że prowadzona przeze mnie Kancelaria nie została objęta jakimkolwiek postępowaniem prowadzonym przez UOKiK, w związku z możliwymi nieprawidłowościami na rynku świadczenia usług pomocy prawnej na tle „kredytów frankowych”.

Wyrażam przekonanie, że oferowane przez moją Kancelarię warunki współpracy, w tym stosowany wzorzec umowy, a także sposób rozliczania z Klientami oparty o stawki ryczałtowe, są transparentne i uczciwe.

https://www.uokik.gov.pl/aktualnosci.php?news_id=16713&fbclid=IwAR0z0z0M4pZVdmVGEBq8o85_CY6L-BVGq0QHNJ7JSpd5pCqCZBlvXvXxt2U

Agnieszka Osowiecka-Wasiak, radca prawny


Nieważność umowy kredytu Nordea – Habitat zawartej z dawnym Nordea Bank (aktualnie PKO BP) w październiku 2008 r. – wyrok Sądu Okręgowego we Wrocławiu z 19.08.2020 r.

Wyrokiem z dnia 19.08.2020 r., Sąd Okręgowy we Wrocławiu (SSO Marcin Śmigiel), w sprawie o sygn. akt I C 996/18 ustalił, że umowa kredytu denominowanego CHF Nordea – Habitat, zawarta z dawnym Nordea Bankiem (aktualnie PKO BP) w październiku 2008 r. jest NIEWAŻNA, a także zasądził zwrot nienależnych świadczeń oraz koszty procesu.

W ustnym uzasadnieniu Sąd położył największy nacisk na brak informacji o ryzyku walutowym, na które został narażony kredytobiorca zaciągając wieloletni kredyt hipoteczny powiązany z kursem CHF. Zdaniem Sądu, banki oferując „kredyty frankowe”, oferowały faktycznie ryzykowne instrumenty finansowe, nie informując o tym kredytobiorców i jednocześnie obciążając ich całym ryzykiem kursowym, którego w żaden sposób nie można wymodelować w dłuższym okresie czasu. Banki zaś tego ryzyka nie ponosiły, ponieważ korzystały z różnych instrumentów, w tym opcji walutowych, celem zamknięcia swoich pozycji i zbilansowania udzielonego „kredytu frankowego”. Co więcej, zdaniem Sądu, spór był efektem toksycznej sprzedaży kredytów przez banki 12-15 lat temu, gdyż kredytobiorcy otrzymywali jedynie informację o braku zdolności na kredyt złotowy.

Sąd wskazał wręcz, że „kredyt frankowy” jest połączony z elementem hazardu, tylko kredytobiorca zawierając umowę o tym nie wiedział, a bank nie poinformował o skutkach płynących z umowy wynikłych na tle ryzyka kursowego. Zwłaszcza, że bank nie wykazał, iżby ryzyko kursowe było rozłożone równomiernie pomiędzy stronami umowy. Sąd podzielił zarzuty pozwu dotyczące klauzul przeliczeniowych, które są niejednoznaczne, co skutkuje nieważnością umowy kredytu, gdyż nie wiadomo, ile wynosi kwota kredytu, nie ma zasad spłaty kredytu, a tym samym usunięcie klauzuli denominacyjnej skutkuje tym, że nie są znane świadczenia stron. Sąd ustalając nieważność umowy, zastosował w sprawie tzw. teorię dwóch kondykcji i uwzględnił powództwo pieniężne w całości. W związku z tym, że powód sprawę wygrał, zasądzone zostały koszty procesu w całości od banku na rzecz powoda.

Wyrok jest nieprawomocny. Pozew został złożony w czerwcu 2018 r.

Sprawę prowadzą:
Agnieszka Osowiecka – Wasiak, radca prawny
Michał Przybylak, radca prawny


PRAWOMOCNA nieważność umowy kredytu multiPlan z grudnia 2007 r. dawnego BRE Bank (aktualnie mBank) - wyrok SO Legnica z 25.06.2020 r.

Kolejna wygrana w SO Legnica ! Tym razem poległ mBank, a umowa kredytu „Multiplan” jest NIEWAŻNA.

W dniu 25.06.2020 r. Sąd Okręgowy w Legnicy (SSO Agata Kawa – Jerka, sygn. I C 204/19 ) wydał wyrok na rzecz Klienta Kancelarii, w którym ustalił w sentencji, że Umowa typu „Multiplan” z 2007 r. jest nieważna, a także zasądził zwrot nienależnych świadczeń ponad kwotę wypłaconego kapitału (kredytu) oraz koszty procesu.

W ustnym uzasadnieniu Sąd wskazał, że umowa jest sprzeczna z naturą umowy kredytu i jest związany wolą powoda, który oczekiwał upadku umowy, zamiast jej uzupełniania i utrzymywania w obrocie prawnym. Sąd zastosował w sprawie tzw. teorię salda i uwzględnił powództwo pieniężne co do nadwyżki ponad wypłacony kapitał. Zdaniem Sądu, teoria salda jest sprawiedliwa i praktyczna, a także uchroni strony przed kolejnymi sporami. Co do zasady jednak, w związku z ustaleniem nieważności, powód sprawę wygrał i dlatego zasądzone zostały koszty procesu w całości od banku na rzecz powoda. Cieszy czas rozpoznania sprawy w której pozew wnoszony był pod koniec maja 2019 r., a w międzyczasie pandemia spowodowała odwołanie jednej rozprawy.

W zakresie ustalenia nieważności umowy – Wyrok jest prawomocny.
W zakresie zasądzenia – apelacja Kancelarii okazała się skuteczna, a wyrok został zmieniony przez Sąd Apelacyjny w dniu 29.03.2022 r. poprzez zasądzenie dalszych dochodzonych kwot (w całości).

Sprawę prowadzą:
Agnieszka Osowiecka – Wasiak, radca prawny
Michał Przybylak, radca prawny


PRAWOMOCNA nieważność umowy kredytu Nordea - Habitat z sierpnia 2008 r. dawnego Nordea Bank (aktualnie PKO BP) - wyrok SO Wrocław z 16.06.2020 r.

Umowa kredytu denominowanego Nordea-Habitat, zawartego z dawnym Bankiem Nordea jest nieważna w świetle wyroku z 16.06.2020 r. w prowadzonej na rzecz Klienta Kancelarii sprawie p-ko PKO BP.

Sąd Okręgowy we Wrocławiu (SSO Krzysztof Rudnicki, sygn. akt XII C 592/18) ustalił w sentencji wyroku, że umowa kredytu jest nieważna i zasądził na rzecz powoda zwrot wszystkich wpłat związanych z tą umową (zastosowano zasadę dwóch kondykcji). Wyrok jest nieprawomocny.

Istoty nieważności umowy sąd upatrywał w fakcie wypłaty kwoty środków pieniężnych w PLN, która w żadnym miejscu nie została określona w umowie, przy jednoczesnym wskazaniu kwoty kredytu w CHF i określeniu w umowie, iż kredyt jest udzielany w złotych. Oczywistym dla sądu było posiadanie przez powoda interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieważności umowy (art. 189 k.p.c.), skoro byłaby ona wykonywana jeszcze kilkanaście lat. W tej sprawie jeszcze w kwietniu br., Sąd udzielił kredytobiorcy zabezpieczenia, wstrzymując obowiązek spłacania rat kredytu i zakazując jednocześnie bankowi wypowiedzenia umowy, o czym wcześniej już informowaliśmy na blogu.

Wyrok jest prawomocny – apelacja banku została oddalona wyrokiem Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 28.06.2022 r., sygn. I ACa 947/20 (z zastrzeżeniem uwzględnienia zarzutu zatrzymania banku w zakresie wypłaconego kapitału kredytu).

Sprawę prowadzą:
radca prawny Agnieszka Osowiecka-Wasiak,
radca prawny Michał Przybylak


Nieuczciwe praktyki mBank pod lupą Rzecznika Finansowego po skardze Kancelarii w dwóch prowadzonych sprawach.

Kancelaria wystąpiła ze skargami do Rzecznika Finansowego, w związku z bezprawnymi praktykami i windykowaniem kredytobiorców przez mBank, którzy uzyskali zabezpieczenie w postępowaniach sądowych.

W dwóch toczących się postępowaniach sądowych przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu w sprawach przeciwko mBank S.A., o ustalenie nieważności umów kredytu i zapłatę, na wniosek powodów, Sąd udzielił zabezpieczeń roszczeń w ten sposób, że do czasu prawomocnego zakończenia sporów, wstrzymany został obowiązek spłaty rat, a bank nie może wypowiedzieć umów kredytu. Postanowienia takie są natychmiast wykonalne, z dniem udzielenia zabezpieczenia.

Pomimo doręczenia mBankowi postanowień przez Sąd, a także skierowania wezwań i zawiadomień o zabezpieczeniu przez Kancelarię, w których zażądano niezwłocznej zmiany w systemie, który w mBank automatycznie pobiera raty z rachunku bankowego kredytobiorców – mBank podjął próbę pobrania rat w obu sprawach, a także rozpoczął działania windykacyjne wobec kredytobiorców, w sytuacji, gdy od przeszło dwóch tygodni miał wiedzę o zabezpieczeniach…

Rzecznik Finansowy wszczął postępowanie kontrolne, które – mam nadzieję, doprowadzi do ukarania mBank za nieuczciwe praktyki w stosunku do konsumentów – kredytobiorców.

mBank zaklina rzeczywistość, co tylko utwierdza w przekonaniu, że wyłącznie spór w sądzie może rozwiązać problem toksycznych frankowych umów kredytu.

Sprawy prowadzą:
Agnieszka Osowiecka-Wasiak, radca prawny
Michał Przybylak, radca prawny


Spory „frankowe” – informacja

Informacja dla Klientów Kancelarii i zainteresowanych sporem z bankiem, w związku z zawartą umową kredytu powiązaną z walutą szwajcarską (lub inną obcą) – z perspektywy mojej, jako „frankowicza” i jednocześnie, prawnika zajmującego się tematem od ponad 7 lat.

(5 minut czytania)

Moja umowa została częściowo unieważniona trzy lata temu. Częściowo, ponieważ w 2014 r., gdy składałam pozew nie miałam 20 tys. na opłatę sądową, ani materiałów, które poparłyby moje zarzuty o nieważności umowy w całości. Aktualnie, od trzech lat jestem w kolejnym sporze z mBankiem o ustalenie nieważności całej umowy i nie spłacam kredytu od marca 2018 r.

Do napisania poniższego skłonił mnie wzrost kursu franka o 0,60 zł w ciągu kilkunastu dni, a także rozmowy z potencjalnymi Klientami, którzy otrzymują oferty związane z „odzyskaniem nadpłat / nadpłaconego kredytu”, mające dodatkowo znamiona okazji i promocji, a dla mnie są zwykłym wpuszczaniem „Frankowiczów” w kolejne maliny, po tym, jak zostali potraktowani przez banki.

Dlaczego pozew o ustalenie i zapłatę, a nie tylko o zapłatę?

Po wyroku TSUE z 3.10.2020 r. nastąpił prawdziwy „wysyp” kancelarii i firm, które oferują „Frankowiczom” prowadzenie sporów sądowych przeciwko bankom.

Pierwsze, co daje się zauważyć, to koncepcja sporu, czyli o co walczymy i co chcemy uzyskać. Drugą kwestią jest koszt sporu, o czym mowa w dalszej części.

Przeważają oferty „o odzyskanie nadpłaty”, „odzyskanie nadpłaconego kredytu”, „odfrankowienie” itp. Rzeczywiście, takie spory są z reguły szybsze, co wpływa również na koszt prowadzenia takiego sporu. Ale, jest pewien haczyk – trzeba składać do sądu pozew co kilka lat o zwrot kolejnych nadpłat i temat w zasadzie wraca, a co za tym, powstają kolejne koszty związane z prowadzeniem kolejnego sporu i tak do czasu zakończenia umowy kredytu. Dzieje się tak dlatego, że ewentualne uwzględnienie roszczeń kredytobiorców o zapłatę (zwrot) należności spełnionych dotychczas na rzecz banku nie reguluje w sposób definitywny wzajemnych relacji stron w sytuacji, gdy umowa kredytu nadal pozostaje w obrocie prawnym. Wniosek przeciwny byłby zasadny tylko przy przyjęciu, że prawomocne orzeczenie sądu wiąże nie tylko w zakresie sentencji (to, co napisane pod orzełkiem na wyroku), ale również motywów rozstrzygnięcia (uzasadnienia wyroku). Tak nie jest, ale niewielu o tym głośno mówi.

Zatem, po pewnym czasie, znowu trzeba składać pozew o kolejne nadpłaty, nawet jeśli we wcześniejszej sprawie Sąd stwierdzi w uzasadnieniu wyroku, że umowa jest nieważna. Uzasadnienie nie ma bowiem waloru tzw. powagi rzeczy osądzonej, a jest tylko wskazaniem, czym kierował się sąd wydając wyrok.

Wedle mojej wiedzy – koncepcja występowania z żądaniem o ustalenie jest nadal przez wielu postrzegana jako coś egzotycznego.
Tymczasem, uzyskanie w sentencji wyroku ustalenia nieważności umowy kredytu przesądza nie tylko o (ewentualnej) możliwości domagania się zwrotu już spełnionych świadczeń, ale rozstrzyga również w sposób ostateczny o braku obowiązku spełniania na rzecz banku świadczeń w przyszłości, a więc o zezwoleniu na zaprzestanie spłaty kolejnych rat kredytu. Ustalające orzeczenie sądu znosi więc wątpliwości stron i zapobiega dalszemu sporowi o roszczenia banku wynikające z umowy. Na tym zaś polega interes prawny w rozumieniu art. 189 Kodeksu postępowania cywilnego. Celem jest zatem wyeliminowanie umowy kredytu z obrotu prawnego i załatwienie sprawy raz na zawsze.

Przy korzystnym rozstrzygnięciu, można spodziewać się wyroku ustalającego nieważność całej Umowy i zasądzenia wszystkich nienależnych świadczeń pobranych przez bank w oparciu o nieważną Umowę. Ewentualnie, co również jest spotykane w orzecznictwie sądów, można – również w drodze wyroku ustalającego, „odfrankowić” Umowę, czyli sprowadzić ją do kredytu PLN + Libor – w uproszczeniu każda rata będzie przeliczona nie po kursie z tabeli banku, tylko po „kursie” z dnia wypłaty (wg historycznych kursów CHF z daty zawarcia Umowy). Moim zdaniem, pozew może i powinien obejmować dwa żądania (drugie oczywiście ewentualne), z uwagi na niestabilność orzecznictwa sądów. Przy czym, z wyroku TSUE wynika wprost, że kredyt złotowy na stawce LIBOR nigdy nie był, nie jest i nie będzie oferowany przez sektor bankowy, co tylko potwierdza, że spór powinien zmierzać do USTALENIA NIEWAŻNOŚCI CAŁEJ UMOWY.

Podstawą prawną orzeczenia o stwierdzeniu nieważności umowy jest wspomniany art. 189 k.p.c., a wyrok powinien być ustalający nieważność umowy, aby kredytobiorca uzyskał ochronę prawną i pewność co do swojej sytuacji prawnej na przyszłość, a także, aby nie był zmuszony co kilka lat pozywać banku o nadpłaty i wracać tym samym do sądu. Uzyskanie rozstrzygnięcia „tylko” zasądzającego kwotę nadpłaty – w zasadzie nie załatwia problemu i zmusza do wchodzenia w przyszłości w kolejne spory z bankiem. Wynika to z tego, że nawet jeśli sąd, zasądzając określoną kwotę pieniędzy stwierdzi w uzasadnieniu, że umowa jest nieważna, to uzasadnienie wyroku nie jest wiążące i nie tworzy prawa, a przez to nie skutkuje wyeliminowaniem umowy kredytu z obrotu prawnego. Konieczne jest zatem uzyskanie wyroku ustalającego nieważność umowy kredytu w sentencji wyroku.

Bez wątpienia, „Frankowicze” mają interes prawny w przesądzeniu i ustaleniu, czy umowa jest ważna czy nie. Kwestii sporu między stronami co do ważności umowy, jak wskazałam powyżej – nie załatwia samo roszczenie pieniężne (o zapłatę) -nie przesądzi ono bowiem i nie stworzy pomiędzy stronami kategorycznie stanu powagi rzeczy osądzonej – ani zasądzenie już nienależnie zapłaconych kwot, ani potencjalnie możliwe do wytoczenia powództwo o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym w zakresie wpisu hipoteki zabezpieczającej kredyt (co może nastąpić w oparciu o wyrok ustalający nieważność umowy). Ale, już wyrok ustalający nieważność umowy – może stanowić podstawę wniosku do sądu wieczystoksięgowego o wykreślenie hipoteki.

Stoję na stanowisku, że kredytobiorcy nie mają innego narzędzia prawnego dla przesądzenia, czy stosunek prawny z umowy kredytu istnieje czy nie, czy umowa jest ważna czy nie, a zatem na przykład – czy są zobowiązani do uiszczania rat kapitałowo- odsetkowych i ewentualnych świadczeń towarzyszących zgodnie z umową czy nie.

Takie podejście jednak wiąże się prowadzeniem dłuższego, bardziej skomplikowanego sporu, wymagającego większego nakładu czasu i pracy. Przedkłada się to wprost na koszt prowadzenia sporu, czyli wynagrodzenie prawnika.

Jakie są korzyści wynikłe ze sporu sądowego z bankiem?

Wskutek sporu można uzyskać przede wszystkim spokój i przewidywalność sytuacji materialnej gospodarstwa domowego wynikającą z uwolnienia od toksycznego produktu bankowego. Aktualnie bowiem, po kilkunastu latach spłaty, większość kredytobiorców ma bankowi więcej do zwrócenia, aniżeli otrzymali kredytu.
Celem zobrazowania na przykładzie kredytu w kwocie 300.000 zł, zaciągniętego w 2007 r., przy kursie CHF 2,20 (300.000 zł: 2,20 = 136.363 CHF), parametry aktualnego zadłużenia są następujące:
1. spłata trwa 12 lat;
2. kredytobiorcy wpłacili bankowi dotychczas ok. 230.000 zł (bez znaczenia jest waluta spłaty, gdyż franki trzeba kupić za złotówki), które bank zaksięgował po swoim kursie CHF;
3. aktualne zadłużenie wobec banku wynosi ok. 94.200 CHF, co po kursie CHF wynoszącym np. 4 zł daje zadłużenie na poziomie 376.800 zł (odpowiednio niższe / wyższe w zależności o kursu CHF);
4. zobowiązanie wobec banku jest zatem o ok. 76.800 zł wyższe od kwoty wypłaconego kredytu (376.800 zł – 300.000 zł) i to pomimo wpłacenia do banku ok. 230.000 zł z otrzymanych 300.000 zł.

Konkluzje:

Kredytobiorcy są bankowi dłużni więcej niż wypłacony kredyt (!).
Kwota 94.200 CHF (376.800 zł) stanowi zaledwie kwotę kapitału pozostałego do spłaty, a kredytobiorcy zobowiązani są także do zapłaty odsetek od tej kwoty.

Kredyt został udzielony na 360 miesięcy (30 lat), z czego przedstawiony wyżej bilans dotyczy niewiele ponad 1/3 okresu spłaty. Różnice więc pomiędzy wypłaconym kredytem, aktualnym zobowiązaniem i całkowitą sumą, jaką trzeba będzie finalnie bankowi zapłacić mogą okazać się znacznie większe.

Zakładając, iż do końca spłaty takiego kredytu pozostało ok. 18 lat łączna suma środków pieniężnych wpłaconych bankowi rażąco zwielokrotni wypłaconą przez bank kwotę kredytu.

Ile to kosztuje i dlaczego?

Koszty związane z prowadzeniem sprawy wyglądają następująco:
1. pozew podlega opłacie sądowej – 5% wartości przedmiotu sporu, ale nie więcej niż 1.000 zł;
2. opłata skarbowa od pełnomocnictwa – po 17 zł (każdy kredytobiorca);
3. w toku sporu może zostać dopuszczony biegły – Sąd żąda zaliczki, która to kwota docelowo obciąża stronę przegrywającą spór;

4. wynagrodzenie Kancelarii:
Co do zasady – w sprawach frankowych, Kancelaria opiera się na stawkach z Rozporządzenia Min. Sprawiedliwości z 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.

Kancelaria nie pobiera % od wygranej (tzw. success fee), a wynagrodzenie jest znane od początku i stałe oraz niezależne od czasu trwania sporu i ilości rozpraw. Nadto istnieje możliwość płatności w ratach (kilkanaście rat, aby nadmiernie nie obciążały domowego budżetu).
Określenie wynagrodzenia Kancelarii w sposób ryczałtowy jest związane z tym, że w orzecznictwie są spotykane wyroki ustalające nieważność umowy, ale z uwagi na to, że nie doszło do zwrócenia całego kapitału (kwoty wypłaconego kredytu) – sąd opierając się o tzw. „teorię salda” nie zasądza na rzecz kredytobiorców żadnych kwot (tak stało się w słynnej sprawie Dziubak), ale „tylko” ustala nieważność umowy kredytu. Wówczas, co prawda umowa kredytu jest wyeliminowana z obrotu prawnego, wyrok jest korzystny, kredytobiorca może spokojnie żyć, ale pojawia się nowy problem – zapłata prawnikowi kilkudziesięciu tysięcy prowizji, liczonej np. od kwoty wypłaconego kredytu. Stąd, przyjęłam założenie, że Klienci Kancelarii, wskutek wyroku ustalającego muszą być w przewidywalnej sytuacji w kwestii rozliczeń z Kancelarią, a nadto, że mimo niższych kosztów na etapie prowadzenia sprawy, natrafią potem na ogromny problem, skąd wziąć pieniądze na zapłatę umówionego success fee / prowizji / procent od wygranej na rzecz Kancelarii. Premią za wygraną Kancelarii, są koszty zastępstwa procesowego zasądzane od banku. Już raz kredytobiorcy zawarli umowy (z bankami), których koszt okazał się nieznany.

W ramach umówionego wynagrodzenia, Klienci otrzymują pełną obsługę prawną sporu zmierzającego do ustalenia nieważności umowy kredytu:
1. wyliczenie roszczeń przez wyspecjalizowanego analityka finansowego;
2. postępowania sądowe i podejmowanie związanych z nimi czynności, jak sporządzenie pozwu i dalszych pism procesowych, a także udział w rozprawach (niezależnie od ich ilości);
3. postępowania tzw. wpadkowe związane z koniecznością wniesienia zażalenia na postanowienie / zarządzenie Sądu;
4. postępowania związane z udzieleniem zabezpieczenia, np. poprzez wstrzymanie płacenia rat kredytu w okresie sporu;
5. bieżące konsultacje prawne związane, np. z wakacjami kredytowymi, aneksami, wcześniejszą spłatą kredytu;
6. załatwienie sprawy umowy kredytu raz na zawsze, w przypadku uzyskania korzystnego wyroku ustalającego nieważność umowy kredytu;
7. osobisty udział w rozprawach pełnomocnika będącego radcą prawnym, którego Klient zna od chwili podpisania umowy, ewentualnie w razie kolizji rozpraw (wyjątkowo), zapewnienie udziału innego radcy prawnego z Kancelarii, wyspecjalizowanego w sprawach frankowych;
8. wsparcie moralne na każdym etapie, w godzinach pracy Kancelarii 😉

Życząc wszystkim wszystkiego dobrego – pozdrawiam:
Agnieszka Osowiecka – Wasiak, radca prawny


Privacy Preference Center