Wykreślenie hipoteki - tak wygląda wykonanie wyroku ustalającego nieważność umowy kredytu zawartej z PKO BP (postanowienie Sądu Rejonowego w Kłodzku)

Wykreślenie hipoteki zabezpieczającej umowę kredytu zawartą z PKO BP, której nieważność została prawomocnie ustalona przez SO Świdnica.

Tak wygląda wykonanie wyroku ustalającego nieważność umowy kredytu.

Sąd Rejonowy w Kłodzku uwzględnił wniosek przygotowany przez Kancelarię i wykreślił z księgi wieczystej nieruchomości hipotekę zabezpieczającą nieważny kredyt „frankowy”.
Nie obyło się bez „przepychanki” z sądem wieczystoksięgowym, który chyba pierwszy raz rozpoznawał wniosek oparty o wyrok ustalający, a nie zgodę banku na wykreślenie hipoteki. Sąd zażądał zgody banku pod rygorem oddalenia wniosku. Po złożeniu kolejno dwóch pism wskazujących na istnienie podstaw do wykreślenia hipoteki w oparciu o wyrok ustalający nieważność umowy kredytu, hipoteka została wykreślona.
Natomiast oczekując na łaskę banku – hipoteka widniałaby w księdze do dzisiaj. PKO BP zignorował wszystkie wezwania Kancelarii o wydanie zgody.
Bank PKO BP, zamiast zrobić co powinien, złożył skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, bo kto bogatemu zabroni traktować SN jak III instancję…
W ten sposób, po uzyskaniu prawomocnego wyroku ustalającego nieważność umowy kredytu, kończy się kolejny etap sporu z bankiem.
Wyrok w I instancji (SO Świdnica) zapadł 5.11.2020 r.
Wyrok II instancji (SA Wrocław) zapadł 9.02.2022 r.


Kolejne istotne orzeczenie TSUE w sprawach "frankowych" – Wyrok TSUE z dnia 8.09.2022 r. w sprawach połączonych od C‑80/21 do C‑82/21 - komentarz Kancelarii

W dniu 8 września 2022 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej rozstrzygnął trzy zagadnienia prejudycjalne w ramach postępowań C-80/21, C-81/21 oraz C-82/21.

Istotą zadanych TSUE pytań było rozwikłanie kwestii budzących wątpliwości w orzecznictwie polskich sądów na kanwie rozpatrywania sporów z tzw. „kredytów frankowych”, sprowadzających się do następujących zagadnień:

 

W ramach sprawy C-80/21:

  • Czy dopuszczalne jest uznanie za nieuczciwy jedynie w części warunku umownego, w której owa nieuczciwość tkwi i pozostawienie w mocy pozostałej jego części?
  • Czy jest dopuszczalne, aby sąd po stwierdzeniu nieuczciwości warunku umownego, bez którego umowa nie mogłaby już obowiązywać, mógł zmodyfikować pozostałą część umowy, w drodze wykładni oświadczeń woli, aby zapobiec nieważności umowy, która to nieważność jest korzystna dla konsumenta?

Rozpatrując powyższe problemy, TSUE powtórzył wykładnię dokonaną już w uprzednio rozpoznawanej sprawie C‑70/17 i C‑179/17 Abanca Corporación Bancaria i Bankia, gdzie wskazano, że sądy są zobowiązane do odstąpienia od stosowania nieuczciwych warunków umownych, aby nie wywierały one, w braku sprzeciwu konsumenta, wiążących wobec niego skutków oraz, że nie do pogodzenia z przepisami dyrektywy 93/13 jest przepis prawa krajowego  dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia umowy poprzez zmianę treści jej nieuczciwego warunku. Już w powołanym wyroku wyjaśniono, że uprawnienie sądu do modyfikowania nieuczciwej umowy w kierunku zmierzającym do przywrócenia równowagi stron, przyczyniałoby się do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez sam brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców. Ochrona konsumenta w ramach dyrektywy 93/13 w ten sposób stawałaby się iluzoryczna.

Pytanie zadane w ramach sprawy C-80/21 dotyczyło możliwości usunięcia z umowy elementu „za zgodą banku” i pozostawienia w mocy pozostałej części tak „wygumkowanej” klauzuli umownej. Problem dotyczy możliwości spłacania kredytu bezpośrednio w walucie CHF za zgodą banku, zastrzeganą w umowach Deutsche Banku.

TSUE, stwierdzając, że powyższa redukcja klauzuli jest niedopuszczalna, powtórzył w zasadzie regułę wyłożoną w ramach wyroku w sprawie C-19/20 Bank BPH, precyzując, iż przepisy dyrektywy 93/13 stoją na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może stwierdzić nieuczciwy charakter nie całości warunku umowy zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, lecz jedynie elementów tego warunku, które nadają mu nieuczciwy charakter, w związku z czym warunek ten pozostaje, po usunięciu takich elementów, częściowo skuteczny, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku, który ma wpływ na jego istotę, czego zweryfikowanie należy do sądu odsyłającego.

 

W ramach sprawy C-81/21:

  • Czy dopuszczalne jest, aby sąd po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru warunku umownego, nieskutkującego nieważnością umowy, mógł uzupełnić treść umowy przepisem dyspozytywnym prawa krajowego?
  • Czy dopuszczalne jest, aby sąd po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru warunku umownego, skutkującego nieważnością umowy, mógł uzupełnić treść umowy przepisem dyspozytywnym prawa krajowego, aby zapobiec nieważności umowy, pomimo że konsument godzi się na nieważność umowy?

Odnosząc się do zagadnienia pierwszego, TSUE powtórzył regułę wyrażoną w wyroku C-260/18 Dziubak, zgodnie z którą wyjątkowa możliwość zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, tak że ten ostatni zostałby tym ukarany. Z powyższego wynika, że to wyłącznie interes konsumenta przesądza o możliwości upadku całej umowy. Trybunał podsumował tę kwestię wprost, wskazując, że jeżeli umowa może nadal obowiązywać po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków, sąd krajowy nie może zastąpić tych warunków przepisem krajowym o charakterze dyspozytywnym.

A zatem sąd krajowy nie może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, która to nieważność nie pociąga za sobą nieważności tej umowy w całości, zastąpić tego warunku przepisem dyspozytywnym prawa krajowego.

Co do drugiego pytania, Trybunał powtórzył ponownie za wyrokiem C-260/18 Dziubak, że, nie można wypełniać luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych ani przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. W postępowaniu, w ramach którego zadano przedmiotowe pytanie prejudycjalne konsumenci zostali poinformowani o konsekwencjach związanych z całkowitym unieważnieniem zawartych umów o kredyt i je zaakceptowali. TSUE wskazał więc, że w tych okolicznościach, biorąc pod uwagę determinujący charakter woli konsumentów, nie wydaje się, aby została spełniona przesłanka, zgodnie z którą unieważnienie całej umowy naraziłoby zainteresowanych konsumentów na szczególnie szkodliwe konsekwencje. Z braku takiego zagrożenia dla konsumentów, sąd nie jest uprawniony do zastąpienia nieuczciwego warunku, którego nieważność stwierdzono, przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym.

Co się tyczy możliwości zastąpienia nieważnego warunku umownego wykładnią sądową, Trybunał jednoznacznie ją wykluczył, gdyż sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do odstąpienia od stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Wskazano tutaj, iż dyrektywa 93/13 stoi na przeszkodzie ustawodawstwu krajowemu, które uniemożliwia sądowi rozpoznającemu sprawę uwzględnienie żądania stwierdzenia nieważności umowy opartego na nieuczciwym charakterze warunku, jeżeli zostanie stwierdzone, że warunek ten jest nieuczciwy i że umowa nie może dalej obowiązywać bez takiego warunku (podobnie w sprawie C‑118/17 Dunai).

Podsumowując, Trybunał wskazał, że sąd krajowy nie może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, który pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić warunku umownego, którego nieważność została stwierdzona, albo wykładnią oświadczenia woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy, albo przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, nawet jeśli konsument został poinformowany o skutkach nieważności tejże umowy i zaakceptował je.

 

W ramach sprawy C-82/21:

Zagadnienie dotyczy początku terminu biegu przedawnienia roszczeń kredytobiorcy-konsumenta o zwrot niesłusznie zapłaconych kwot, w stosunku do banku. Sąd odsyłający sformułował zagadnienie dotyczące tego, czy roszczenie to ulega przedawnieniu po 10 latach, liczonych od dnia uiszczenia poszczególnej raty kapitałowo-odsetkowej lub innej opłaty związanej z umową i nie ma w tym wypadku znaczenia, czy konsument wiedział o nieuczciwości umowy czy też wymagana jest świadomość konsumenta.

Trybunał w tym względzie przypomniał, że kwestie przedawnienia reguluje prawo krajowe państw członkowskich UE, jednak nie może ono gorzej traktować sytuacji konsumentów niż wynika to ze standardu dyrektywy 93/13. TSUE stwierdzając, że 10-letni termin umożliwiający skuteczne dochodzenie zwrotu środków niesłusznie uiszczonych na podstawie nieuczciwej umowy jest wystarczający do zapewnienia efektywnej ochrony konsumentowi, dodał jednak, że konsumenci mogą nie wiedzieć o nieuczciwym charakterze warunku zawartego w umowie kredytu hipotecznego lub nie rozumieć zakresu swoich praw wynikających z dyrektywy 93/13 (wyrok w sprawie od C‑776/19 do C‑782/19 BNP Paribas Personal Finance), a zatem nie mieć świadomości, iż biegnie termin, którego upływ wygasi możliwość dochodzenia swoich praw przed sądem. Dlatego też, TSUE wskazał, że bieg przedawnienia takich roszczeń nie może rozpocząć się zanim konsument powziął wiedzę o nieuczciwości umowy i swoich prawach z tym związanych.

 

Komentując dzisiejsze rozstrzygnięcie, należy stwierdzić, że niewątpliwie stanowi ono kontynuację prokonsumenckiej linii orzeczniczej TSUE, ponownie podkreślając i precyzując przede wszystkim to, że przepisy dyrektywy 93/13 mają za główny cel ochronę praw słabszych uczestników obrotu gospodarczego, czyli konsumentów, nie zaś przywracanie abstrakcyjnie ujmowanej przez banki, równowagi między stronami umowy. W wielu bowiem przypadkach, owo przywrócenie równowagi w praktyce polegałoby na ochronie interesów nieuczciwego przedsiębiorcy, któremu opłacałoby się ryzykować stosowaniem nieuczciwych postanowień w umowach, gdyż sankcja sprowadzałaby się jedynie do utraty nadmiarowego, nieuczciwego zysku. Tymczasem, cel prewencyjny dyrektywy 93/13 jasno uzasadnia konieczność potraktowania rozstrzygnięcia sporu wytoczonego przez konsumenta, na kanwie nieuczciwości kontraktowej przedsiębiorcy, także w charakterze sankcji dla owego przedsiębiorcy, tak aby nie ważył się on już w przyszłości naruszać praw konsumentów, a podmioty mu podobne także były skutecznie zniechęcone do takich praktyk.
Dzisiejszy wyrok pozostaje także szczególnie ważny w kontekście zagadnień związanych z polem manewru sądu w zakresie rozwikłania następstw dostrzeżenia nieuczciwości klauzuli umownej. TSUE, ponownie dał jasny znak sądom, że nie są władne modyfikować brzmienia nieuczciwych klauzul umownych, także poprzez ich normatywne rozwarstwianie i dążenie do pozostawienia ich „nieskażonej” części w mocy. Z kolei, wola konsumenta, który wyrażając przed sądem świadomość skutków upadku umowy, podtrzymuje żądanie stwierdzenia jej nieważności w całości, musi być respektowana przez sąd. Czyni to dopiero ochronę prawną realnie dostępną dla słabszego z definicji konsumenta.

Pozostaje mieć nadzieję na szybkie przyswojenie tez dzisiejszego orzeczenia TSUE przez polskie sądy i przyspieszenie realizacji sprawiedliwości dla tysięcy polskich konsumentów. W istocie bowiem, prawidłowo przygotowany do prowadzenia sprawy sędzia nie powinien mieć już żadnych realnych dylematów prawnych. Oczywiście także i w tej pozytywnej metamorfozie, będziemy nasze sądy niezmiennie i nieustannie wspierać.

Agnieszka Osowiecka-Wasiak, radca prawny
Michał Przybylak, radca prawny


Kolejny precedensowy wyrok we Wrocławiu - bankowi nie należy się nic poza zwrotem kapitału. Nieważność umowy kredytu Własny Kąt Hipoteczny z lipca 2008 r. zawartej z PKO BP wyrok SO Wrocław z 30.08.2022 r.

Kolejny WAŻNY i PRECEDENSOWY wyrok, w którym kolejny sąd w PEŁNI zabezpieczył interesy kredytobiorców, udzielając – w drodze ustalenia – kompleksowej ochrony przed bezprawnymi roszczeniami banku o tzw. wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, w związku z nieważnością umowy kredytu.

Bankowi nie należy się NIC, poza zwrotem kwoty kapitału kredytu i wynika to z sentencji wyroku.

Ten wyrok cieszy tym bardziej, że to kolejne takie rozstrzygnięcie we wrocławskim Sądzie Okręgowym wydane na rzecz Klientów Kancelarii, którzy cierpliwie czekali na rozstrzygnięcie ponad 4 lata.

Wyrokiem z dnia 30.08.2022 r., Sąd Okręgowy we Wrocławiu (SSO Ewa Rudkowska – Ząbczyk), w sprawie o sygn. akt XII C 1732/18 ustalił, że:

  1. umowa kredytu denominowanego Własny Kąt Hipoteczny zawarta z PKO BP w lipcu 2008 r., jest NIEWAŻNA,
  2. NIE ISTNIEJE pomiędzy kredytobiorcami a bankiem stosunek prawny, na podstawie którego kredytobiorcy byliby zobowiązani do świadczenia na rzecz banku ponad zwrot świadczenia otrzymanego od banku w wykonaniu nieważnej umowy kredytu,
  3. zasądził od banku na rzecz Klientów Kancelarii zwrot wpłaconych bankowi środków, jako nienależnych, a także zwrot kosztów procesu, w tym zwrot kosztów zastępstwa procesowego w podwójnej wysokości.

 

Istotne w sprawie jest to, że Sąd ponownie dostrzegł potrzebę udzielenia KOMPLEKSOWEJ OCHRONY na rzecz Klientów Kancelarii i uwzględnił powództwo ustalające w zakresie w jakim zostało ono rozszerzone w listopadzie 2021 r., gdy Kancelaria powzięła wiedzę o składanych przez banki pozwach o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału i zwrot kapitału. Warto wskazać, że w tej sprawie bank 30.12.2021 r. wystąpił z pozwem wobec kredytobiorców, o zwrot kapitału kredytu oraz wynagrodzenie za korzystanie z kapitału. Wymaga podkreślenia, że w sprawie z powództwa banku, sąd będzie związany wyrokiem ustalającym, że nie istnieje pomiędzy kredytobiorcami a bankiem stosunek prawny, na podstawie którego kredytobiorcy byliby zobowiązani do świadczenia na rzecz banku ponad zwrot świadczenia otrzymanego od banku w wykonaniu nieważnej umowy kredytu.

W efekcie, uzyskany 30.08.2022 r. wyrok eliminuje niepewność co do istnienia innego stosunku prawnego, będącego źródłem innych świadczeń stron, aniżeli zwrot rzeczywiście dokonanych nienależnie świadczeń pieniężnych w wykonaniu nieważnej umowy. Jednym słowem, zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego z 1964 r., strony mają sobie zwrócić to, co sobie świadczyły i NIC WIĘCEJ, a bankowi NIE NALEŻY SIĘ ŻADNE DODATKOWE ŚWIADCZENIE.

Tym samym, wyrok stanowi wyraz wypełnienia celów Dyrektywy 93/13 i usuwa niepewność po stronie kredytobiorcy co do zakresu rozliczeń z bankiem wskutek ustalenia nieważności umowy kredytu.

Co wymaga zauważenia, nadal wyrok jest odosobniony (pomimo, że w takiej formule uzyskany przez Kancelarię po raz czwarty w przeciągu trzech miesięcy – po wyrokach SO Poznań z 7.06.2022 r., SO Bielsko – Biała z 15.06.2022 r. w sprawach p-ko Bank Millennium oraz SO Wrocław z 24.06.2022 r. w sprawie p-ko PKO BP), gdyż sądy co do zasady nie dostrzegają potrzeby udzielenia takiej ochrony w sytuacji, gdy bank jeszcze nie pozwał kredytobiorców i oddalają powództwo w tym szerszym zakresie, ustalając oczywiście nieważność umowy.

 

Pozew został wniesiony w lipcu 2018 r.
Postępowanie trwało ponad 4 lata – w sprawie odbyło się 6 rozpraw, przesłuchano świadków banku, dopuszczono biegłego (+ opinia uzupełniająca), w tym przez 1,5 roku trwała przepychanka banku o wyłącznie biegłego, który był kiedyś pracownikiem PKO.

Wyrok jest nieprawomocny.

Sprawę prowadzą:
radca prawny Agnieszka Osowiecka – Wasiak
radca prawny Michał Przybylak


Precedensowy wyrok we Wrocławiu - najprawdopodobniej pierwszy ! Wyrok ustalający nie tylko nieważność, ale udzielający pełnej ochrony konsumentowi - bankowi nie należy się nic ponad zwrot kapitału (+ nieważność umowy kredytu Własny Kąt Hipoteczny z czerwca 2008 r. zawartej z PKO BP wyrok SO Wrocław z 24.06.2022 r.

Kolejny WAŻNY i PRECEDENSOWY wyrok, w którym kolejny sąd w PEŁNI zabezpieczył interesy kredytobiorcy, udzielając - w drodze ustalenia - kompleksowej ochrony przed bezprawnymi roszczeniami banku o tzw. wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, w związku z nieważnością umowy kredytu.
Bankowi nie należy się NIC, poza zwrotem kwoty kapitału kredytu i wynika to z sentencji wyroku.

Ten wyrok cieszy tym bardziej, że to prawdopodobnie pierwsze takie rozstrzygnięcie we wrocławskim Sądzie Okręgowym !

Wyrokiem z dnia 24.06.2022 r., Sąd Okręgowy we Wrocławiu (SSO Ewa Rudkowska - Ząbczyk), w sprawie o sygn. akt XII C 48/19 ustalił, że:
1. umowa kredytu denominowanego Własny Kąt Hipoteczny zawarta z PKO BP w czerwcu 2008 r., jest NIEWAŻNA,
2. NIE ISTNIEJE pomiędzy kredytobiorcą a bankiem stosunek prawny, na podstawie którego kredytobiorca byłby zobowiązany do świadczenia na rzecz banku ponad zwrot świadczenia otrzymanego od banku w wykonaniu nieważnej umowy kredytu
3. zasądził od banku na rzecz Klienta Kancelarii zwrot wpłaconych bankowi środków, jako nienależnych.

Istotne w sprawie jest to, że Sąd dostrzegł potrzebę udzielenia KOMPLEKSOWEJ OCHRONY na rzecz Klienta Kancelarii i uwzględnił powództwo ustalające w zakresie w jakim zostało ono rozszerzone w listopadzie 2021 r., gdy Kancelaria powzięła wiedzę o składanych przez banki pozwach o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału i zwrot kapitału. Warto wskazać, że w tej sprawie bank co prawda nie wystąpił z pozwem wobec kredytobiorców, ale zostało wykazane przez Kancelarię, że bank pozywa innych kredytobiorców, a także informuje o takich zamiarach w przestrzeni publicznej. W związku z tym wykazywano, że istnieje realne ryzyko złożenia takiego pozwu również wobec tych konkretnych kredytobiorców. Zachodziła zatem potrzeba kompleksowego rozstrzygnięcia kwestii, jakie wiążą się nieważnością umowy kredytu, w szczególności co do zakresu rozliczeń stron i ich tytułu, a także potencjalnych roszczeń banku (niezależnie od braku podstaw prawnych do ich konstruowania przez banki). W efekcie, wyrok eliminuje niepewność co do istnienia innego stosunku prawnego, będącego źródłem innych świadczeń stron, aniżeli zwrot rzeczywiście dokonanych nienależnie świadczeń pieniężnych w wykonaniu nieważnej umowy. Jednym słowem, zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego z 1964 r., strony mają sobie zwrócić to, co sobie świadczyły i NIC WIĘCEJ, a bankowi NIE NALEŻY SIĘ ŻADNE DODATKOWE ŚWIADCZENIE.
Tym samym, wyrok stanowi wyraz wypełnienia celów Dyrektywy 93/13 i usuwa niepewność po stronie kredytobiorcy co do zakresu rozliczeń z bankiem wskutek ustalenia nieważności umowy kredytu.
Co wymaga zauważenia, nadal wyrok jest odosobniony (pomimo, że w takiej formule uzyskany przez Kancelarię po raz trzeci w przeciągu trzech tygodni – po wyrokach SO Poznań z 7.06.2022 r. oraz SO Bielsko – Biała z 15.06.2022 r. w sprawach p-ko Bank Millennium), gdyż sądy co do zasady nie dostrzegają potrzeby udzielenia takiej ochrony w sytuacji, gdy bank jeszcze nie pozwał kredytobiorców i oddalają powództwo w tym szerszym zakresie, ustalając oczywiście nieważność umowy.

Pozew został wniesiony w styczniu 2019 r.
W sprawie odbyły się cztery rozprawy, a dwie kolejne zostały odwołane.
W sprawie został złożony wniosek o sprostowanie omyłki w sentencji wyroku - umowa została zawarta w 2008 r. (a nie w 2006 r.).

Wyrok jest nieprawomocny.

Sprawę prowadzą:
radca prawny Agnieszka Osowiecka – Wasiak
radca prawny Michał Przybylak


Kolejny PRECEDENSOWY WYROK ustalający nie tylko nieważność, ale udzielający pełnej ochrony konsumentowi - bankowi nie należy się żadne wynagrodzenie za korzystanie z kapitału (+ nieważność umowy kredytu z lipca 2007 r. zawartej z Bankiem Millennium wyrok SO Bielsko - Biała z 15.06.2022 r.

Kolejny WAŻNY i PRECEDENSOWY wyrok, w którym kolejny sąd w PEŁNI zabezpieczył interesy kredytobiorcy, udzielając - w drodze ustalenia - kompleksowej ochrony przed bezprawnymi roszczeniami banku o tzw. wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, w związku z nieważnością umowy kredytu.
Bankowi nie należy się NIC, poza zwrotem kwoty kapitału kredytu i wynika to z sentencji wyroku.

Wyrokiem z dnia 15.06.2022 r., Sąd Okręgowy w Bielsku - Białej (SSO Artur Filas), w sprawie o sygn. akt I C 273/21 ustalił, że:
1. umowa kredytu indeksowanego do CHF zawarta z Bankiem Millennium S.A., jest NIEWAŻNA,
2. pomiędzy pozwanym a powodem NIE ISTNIEJE stosunek prawny na podstawie którego:
- powód jest zobowiązany do świadczeń na rzecz pozwanego ponad zwrot świadczenia otrzymanego od pozwanego,
- pozwany jest uprawniony do wynagrodzenia za korzystanie przez powoda ze środków pieniężnych, udostępnionych przez pozwanego;
3. zasądził od banku na rzecz Klienta Kancelarii zwrot wpłaconych bankowi środków, jako nienależnych.

Istotne w sprawie jest to, że Sąd dostrzegł potrzebę udzielenia KOMPLEKSOWEJ OCHRONY na rzecz Klienta Kancelarii i uwzględnił powództwo ustalające w zakresie w jakim zostało ono rozszerzone w listopadzie 2021 r., gdy Kancelaria powzięła wiedzę o składanych przez banki pozwach o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału i zwrot kapitału. Warto wskazać, że w tej sprawie bank co prawda nie wystąpił z pozwem wobec kredytobiorców, ale zostało wykazane przez Kancelarię, że bank pozywa innych kredytobiorców, a także informuje o takich zamiarach w przestrzeni publicznej. W związku z tym wykazywano, że istnieje realne ryzyko złożenia takiego pozwu również wobec tych konkretnych kredytobiorców. Zachodziła zatem potrzeba kompleksowego rozstrzygnięcia kwestii, jakie wiążą się nieważnością umowy kredytu, w szczególności co do zakresu rozliczeń stron i ich tytułu, a także potencjalnych roszczeń banku (niezależnie od braku podstaw prawnych do ich konstruowania przez banki). W efekcie, wyrok eliminuje niepewność co do istnienia innego stosunku prawnego, będącego źródłem innych świadczeń stron, aniżeli zwrot rzeczywiście dokonanych nienależnie świadczeń pieniężnych w wykonaniu nieważnej umowy. Jednym słowem, zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego z 1964 r., strony mają sobie zwrócić to, co sobie świadczyły i NIC WIĘCEJ, a bankowi NIE NALEŻY SIĘ ŻADNE WYNAGRODZENIE.
Tym samym, wyrok stanowi wyraz wypełnienia celów Dyrektywy 93/13 i usuwa niepewność po stronie kredytobiorców co do zakresu rozliczeń z bankiem wskutek ustalenia nieważności umowy kredytu.
Co wymaga zauważenia, nadal wyrok jest odosobniony (pomimo, że w takiej formule uzyskany przez Kancelarię po raz drugi w przeciągu tygodnia – po wyroku SO Poznań z 7.06.2022 r., też ws. Bank Millennium), gdyż sądy co do zasady nie dostrzegają potrzeby udzielenia takiej ochrony w sytuacji, gdy bank jeszcze nie pozwał kredytobiorców i oddalają powództwo w tym szerszym zakresie, ustalając oczywiście nieważność umowy.

Pozew został wniesiony w lutym 2021 r.
W sprawie odbyły się trzy rozprawy.

Wyrok jest nieprawomocny.

Sprawę prowadzą:
radca prawny Agnieszka Osowiecka – Wasiak
radca prawny Michał Przybylak


Wykreślenie hipoteki bez czekania na łaskę banku - wykonanie wyroku ustalającego nieważność umowy zawartej z mBank (postanowienie SR Wrocław).

Nieważność umowy kredytu na mocy prawomocnego wyroku ustalającego, a wykreślenie hipoteki bez czekania na łaskę banku, a także bez wszczynania dodatkowych postępowań sądowych.

 

Kancelaria od początku prowadzenia sporów „frankowych” przyjęła założenie o konieczności uzyskania wyroku ustalającego nieważność umowy kredytu w sentencji wyroku. Z prostej przyczyny – unieważnienie umowy kredytu w sądzie to tylko część drogi uwolnienia się od toksycznego produktu sprzedanego przez bank. W ślad za tym, powinna zostać wykreślona hipoteka, a także powinno dojść do zakończenia wszelkich spraw z bankiem na tle nieważnej umowy. Z tym jednak bywa różnie. Niektóre banki są skłonne dostosować się do wyroku i wydają zgodę na wykreślenie hipoteki, ale są i takie, którym wydaje się, że mogą dalej wodzić za nos byłego kredytobiorcę. Pomijając aspekty moralno – etyczne, a także wizerunkowe – bankom tylko się wydaje, że mogą grać na czas i utrudniać wykreślenie hipoteki.

Przede wszystkim, taki wyrok ustalający rozstrzyga wszelkie kwestie związane z umową kredytu, zarówno wstecz, jak i na przyszłość. Co więcej, wyrok ustalający wiąże inne sądy, w tym sąd wieczystoksięgowy. Pozwala to uniknąć wszczynania dodatkowych postępowań sądowych, np. o uzgodnienie treści księgi wieczystej.

W przypadku ustalenia nieważności umowy kredytu, hipoteka „upada” i podlega wykreśleniu z księgi wieczystej. Ma to na celu doprowadzenie treści księgi wieczystej do stanu zgodnego z rzeczywistym stanem prawnym.

Hipoteka nie stanowi bowiem samodzielnego bytu prawnego, a jej wpisanie do księgi wieczystej następuje w oparciu o oświadczenie banku złożone w związku z zawartą umową kredytu, jako zabezpieczenie spłaty kredytu. Hipoteka ma zatem charakter akcesoryjny i może istnieć dotąd, dopóki istnieje stosunek prawny (tu: umowa kredytu). Nieważność umowy kredytu jest równoznaczne z nieistnieniem hipoteki.

 

Zatem, aby nie zdawać się na „dobrą wolę” banków, po uzyskaniu prawomocnego wyroku ustalającego nieważność umowy kredytu, Kancelaria przygotowuje wniosek o wykreślenie hipoteki. Podstawą wniosku jest uprzednio uzyskany z sądu odpis wyroku z tzw. wzmianką o prawomocności w zakresie ustalenia nieważności umowy kredytu.

Sąd wieczystoksięgowy jest związany treścią wyroku ustalającego i powinien wykreślić hipotekę.

Tak ostatnio postąpił sąd wieczystoksięgowy we Wrocławiu i wykreślił hipotekę.

W tym konkretnym przypadku, bank zignorował pisemne żądania wydania zgody na wykreślenie hipoteki (listu mazalnego), być może dlatego, że wniósł skargę kasacyjną, a może miał bardziej wyszukane powody – nie znamy ich, ponieważ bank nie odniósł się do żądań.

We wniosku o wpis w księdze wieczystej wskazane zostało, że skoro umowa kredytu jest nieważna i wynika to z prawomocnego wyroku, to hipoteka również nie istnieje, ponieważ zabezpiecza nieważną umowę. W konsekwencji, celem doprowadzenia treści księgi wieczystej do stanu zgodnego z rzeczywistym stanem prawnym, hipoteka winna ulec wykreśleniu.

Pomimo, że koncept wykreślania hipoteki w oparciu o wyrok ustalający nieważność w sentencji pojawił się w Kancelarii wiele lat temu, dopiero niedawno pojawiła się w tym przedmiocie uchwała Sądu Najwyższego z 8 września 2021 r. (sygn. akt III CZP 28/21). Sąd Najwyższy stwierdził w niej, że: „domniemanie zgodności wpisu z rzeczywistym stanem prawnym, o którym mowa w art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece, także w odniesieniu do wpisu hipoteki, może zostać wzruszone – jako przesłanka rozstrzygnięcia – w innej sprawie cywilnej niż sprawa o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym (art. 10 tej ustawy)”.

Natomiast w sytuacji, gdy ustalenie nieważności umowy kredytu ma jedynie charakter przesłankowy (nieważność umowy nie wynika z sentencji wyroku, a tylko z jego uzasadnienia), to wtedy – o ile bank nie wyrazi zgody na wykreślenie hipoteki – kredytobiorca prawdopodobnie będzie musiał wszcząć dodatkowe postępowanie sądowe.


PRECEDENSOWY WYROK ustalający nie tylko nieważność, ale udzielający pełnej ochrony konsumentom - bankowi nie należy się żadne wynagrodzenie za korzystanie z kapitału (+ nieważność umowy kredytu z lipca 2006 r. zawartej z Bankiem Millennium wyrok SO Poznań z 07.06.2022 r.)

WAŻNY i PRECEDENSOWY wyrok, w którym sąd w PEŁNI zabezpieczył interesy kredytobiorców, udzielając – w drodze ustalenia – kompleksowej ochrony przed bezprawnymi roszczeniami banku o tzw. wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, w związku z nieważnością umowy kredytu.

Bankowi nie należy się NIC, poza zwrotem kwoty kapitału kredytu i wynika to z sentencji wyroku.

 

Wyrokiem z dnia 07.06.2022 r., Sąd Okręgowy w Poznaniu (SSO Magdalena Ławrynowicz), w sprawie o sygn. akt XVIII C 824/20 ustalił, że:

  1. umowa kredytu indeksowanego do CHF zawarta z Bankiem Millennium S.A., jest NIEWAŻNA,
  2. pomiędzy pozwanym a powodami NIE ISTNIEJE stosunek prawny na podstawie którego:

– powodowie są zobowiązani do świadczeń na rzecz pozwanego ponad zwrot świadczenia otrzymanego od pozwanego (kapitał kredytu),

– pozwany jest uprawniony do wynagrodzenia za korzystanie przez powodów z środków pieniężnych udostępnionych przez pozwanego;

  1. zasądził od banku na rzecz Klientów Kancelarii zwrot wpłaconych bankowi środków, jako nienależnych.

 

W ustnym uzasadnieniu Sąd wskazał, że umowa jest nieważna z uwagi na jej nie ekwiwalentność. Powodowie nie zostali należycie poinformowani przez bank o ryzyku walutowym, zaś podpisanie przez nich oświadczenia na formularzu banku stanowiącym załącznik do wniosku kredytowego, nie wyczerpuje obowiązków banku w tym zakresie. Nadto, Regulamin nie wiąże powodów, jako niedoręczony, zaś w samej umowie jest informacja tylko o „zapoznaniu”, co nie jest równoznaczne z doręczeniem.

 

Istotne w sprawie jest to, że Sąd dostrzegł potrzebę udzielenia KOMPLEKSOWEJ OCHRONY na rzecz Klientów Kancelarii i uwzględnił powództwo ustalające w zakresie w jakim zostało ono rozszerzone w listopadzie 2021 r., gdy Kancelaria powzięła wiedzę o składanych przez banki pozwach o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału i zwrot kapitału. Warto wskazać, że w tej sprawie bank co prawda nie wystąpił z pozwem wobec kredytobiorców, ale zostało wykazane przez Kancelarię, że bank pozywa innych kredytobiorców, a także informuje o takich zamiarach w przestrzeni publicznej. W związku z tym wykazywano, że istnieje realne ryzyko złożenia takiego pozwu również wobec tych konkretnych kredytobiorców. Zachodziła zatem potrzeba kompleksowego rozstrzygnięcia kwestii, jakie wiążą się nieważnością umowy kredytu, w szczególności co do zakresu rozliczeń stron i ich tytułu, a także potencjalnych roszczeń banku (niezależnie od braku podstaw prawnych do ich konstruowania przez banki). W efekcie, wyrok eliminuje niepewność co do istnienia innego stosunku prawnego, będącego źródłem innych świadczeń stron, aniżeli zwrot rzeczywiście dokonanych nienależnie świadczeń pieniężnych w wykonaniu nieważnej umowy. Jednym słowem, zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego z 1964 r., strony mają sobie zwrócić to, co sobie świadczyły i NIC WIĘCEJ, a bankowi NIE NALEŻY SIĘ ŻADNE WYNAGRODZENIE.

Tym samym, wyrok stanowi wyraz wypełnienia celów Dyrektywy 93/13 i usuwa niepewność po stronie kredytobiorców co do zakresu rozliczeń z bankiem wskutek ustalenia nieważności umowy kredytu.

Niestety, wyrok jest odosobniony, gdyż sądy co do zasady nie dostrzegają potrzeby udzielenia takiej ochrony w sytuacji, gdy bank jeszcze nie pozwał kredytobiorców i oddalają powództwo w tym szerszym zakresie, ustalając oczywiście nieważność umowy.

 

Pozew został wniesiony w maju 2020 r.

Wyrok jest nieprawomocny.

 

Sprawę prowadzą:
radca prawny Agnieszka Osowiecka – Wasiak
radca prawny Michał Przybylak


Uchwała Sądu Najwyższego z 7.05.2021 r., III CZP 6/21 – komentarz Kancelarii.

W oczekiwaniu na uchwałę SN mającą podobno uporządkować orzecznictwo i która nie została wydana w kolejnych terminach (26.03.2021 r., 13.04.2021 r., ani 11.05.2021 r.), wydana została Uchwała Sądu Najwyższego z 7.05.2021 r., sygn. III CZP 6/21.

Uchwała została wydana wskutek pytań zadanych przez Rzecznika Finansowego, a uchwale nadano moc zasady prawnej, czyli wiąże wszystkie składy SN, co przekłada się na Sądy Apelacyjne, Okręgowe i Rejonowe.

Z ustnego uzasadnienia uchwały wynika, że:

1. Obowiązuje teoria dwóch kondycji, co zostało już wcześniej potwierdzone przez SN w uchwale z 16.02.2021 r. (III CZP 11/20). Każda ze stron nieważnej umowy powinna odrębnie dochodzić zwrotu nienależnych świadczeń. Sąd nie może dokonywać wysaldowania wzajemnych świadczeń w oparciu o teorię salda.

2. Nieuczciwe postanowienia są bezskuteczne z mocy prawa, od chwili zawarcia umowy – tak, jakby nie istniały. Konsumentowi przysługuje jednak uprawnienie do złożenia oświadczenia następczo przywracającego im skuteczność, ewentualnie oświadczenia o wyrażeniu zgody na zastąpienie ich normą dyspozytywną w celu zapobieżenia nieważności umowy. Umowa obarczona abuzywnymi postanowieniami, których brak skutkować musi nieważnością umowy jest w stanie – w świetle stanowiska SN – bezskuteczności zawieszonej. Podobnie jak umowa zawarta w cudzym imieniu, bez odpowiedniego pełnomocnictwa. Konsument może swym prawotwórczym oświadczeniem przywrócić umowie pełną skuteczność. Do tego czasu bank nie może żądać zwrotu kapitału.

3. Zgodnie ze stanowiskiem SN przedawnienie roszczeń konsumenta zaczyna swój bieg od daty, w której dowiedział się o abuzywności postanowień i przysługujących mu z tego tytułu roszczeniach.

4. Przedawnienie roszczeń banku zaczyna się od chwili w której konsument prawidłowo poinformowany o skutkach nieważności umowy, odmówił zgody na utrzymanie w mocy postanowień, lub zastąpienie ich normą dyspozytywną, albo od upływu rozsądnego terminu od tej chwili, w którym mógł zająć stanowisko.

Naszym zdaniem, Uchwała jest korzystna dla frankowiczów, przecinająca dyskusję, czy stronom umowy, która okazała się być nieważna, przedawniły się roszczenia (dotyczy to i kredytobiorców i banków). Tu akurat od zawsze Kancelaria stoi na stanowisku, że pozywając bank o ustalenie nieważności umowy i zwrot wszystkich świadczeń, TRZEBA zwrócić bankowi, to co się otrzymało od banku z tytułu wypłaconego kapitału, ale tylko i aż tyle. To uczciwe podejście, oparte o kodeks cywilny z 1964 r .Oczywiście w sporach zajmujemy się interesami i roszczeniami naszych Klientów, dbając jednocześnie o Ich świadomość skutków nieważnej czynności prawnej. To eliminuje w sądach wątpliwości co woli i świadomości upadku umowy i usuwa łatkę frankowicza – cwaniaka przypisywaną przez banki.

Niewątpliwie, w uchwale można doszukiwać się pewnej kreatywności i wbrew dość jasnym przepisom o przedawnieniu – zamiast korzystać z przewidzianej w KC klauzuli generalnej (swego rodzaju wentyla bezpieczeństwa) w postaci zasad słuszności – SN po prostu przesunął datę wymagalności roszczeń banków, tym samym zabezpieczając sektor bankowy przed jeszcze większymi „stratami”, które by groziły bankom w razie niemożliwości odzyskania choćby nominalnych kwot. To zaś, czy uchwała jest ukłonem w stronę sektora bankowego, dla którego „przesunięcie” terminów przedawniania, należy pozostawić bez dalszego komentarza. Z perspektywy praktyki Kancelarii, Uchwała na pewno wytrąciła bankom z ręki argument o przedawnieniu rat zapłaconych ponad 10 lat, co w niektórych Sądach niestety okazywało się być skutecznym zarzutem.

r.pr. Agnieszka Osowiecka-Wasiak
r.pr. Michał Przybylak


Wyrok TSUE z 29.04.2021 r. (C-19/20, Bank BPH), czyli z wielkiej chmury mały deszcz – komentarz Kancelarii.

Wyrok TSUE w sprawie C-19/20 z dnia 29.04.2021 r., czyli z wielkiej chmury mały deszcz…

Wyrok kontynuuje prokonsumencką wykładnię Dyrektywy 93/13, jednak pozostawia niedosyt. Rodzą się też pytania, czy Sąd Okręgowy w Gdańsku potrzebował rzeczywiście pomocy TSUE przy rozstrzygnięciu tej sprawy, a sądy krajowe zasadnie wstrzymywały się od kilku miesięcy od merytorycznego procedowania? W dużym uproszczeniu TSUE tym orzeczeniem pouczył polski sąd, że odpowiedzi na swoje pytania ma w swoich przepisach krajowych.

Poniżej przedstawiamy Państwu najważniejsze wnioski wyroku:

1) sąd krajowy może stwierdzić nieuczciwy charakter postanowienia umownego, nawet wtedy, gdy zostało ono później zmienione (vide skutki ustawy antyspreadowej z 2011 r.). Sąd musi jednak zważać na to, czy z aneksu nie wynika, że strony naprawiają wadliwości, a zatem kredytobiorca jest świadomy, że dokonuje aneksem uzdrowienia umowy, tak aby mogła ona dalej być wykonywana. W zdecydowanej większości z aneksów antyspreadowych nie można wyciągać wniosków o tym, że świadomy wadliwości umowy kredytobiorca chce ją naprawić, a zatem sąd powinien oceniać pierwotne brzmienie z chwili podpisania umowy;

2) sąd krajowy musi samodzielnie zbadać, czy usunięcie tylko samego elementu nieuczciwego postanowienia umowy (tzw. redukcja utrzymująca skuteczność) nie zaś postanowienia w całości byłoby dopuszczalne. Kwestia ta szczególnie jest istotna przy umowach GE Money, gdzie spłata kredytu przeliczana jest kursem sprzedaży, przy czym kurs sprzedaży tego banku to kurs średni NBP + marża banku, a więc nieco inaczej niż w innych bankach. Bank ten broni się więc w tych sprawach, że nieuczciwym elementem tej klauzuli co najwyżej jest doliczenie marży banku, zaś umowa powinna dalej funkcjonować przy zastosowaniu kursu średniego NBP i nie są wymagane tu żadne modyfikacje. TSUE w tym względzie wskazał ponownie na konieczność zachowania skutku odstraszającego dla przedsiębiorcy jaki ma wynikać z usuwania nieuczciwych klauzul. Nieuczciwy bank powinien odczuć dolegliwość swojego zachowania, tak by nie opłacało się go powtarzać. Bardzo wątpliwe, żeby odstraszające dla banku było samo usunięcie marży, a nie całej klauzuli przeliczeniowej, co także sądy krajowe już potwierdzały;

3) to czy umowa po usunięciu z niej klauzul nieuczciwych może dalej obowiązywać w formie kadłubkowej czy też powinna być uznana za nieważną w całości, musi rozstrzygnąć sąd krajowy w oparciu o przepisy prawa polskiego. Wielokrotnie w ostatnich latach SN oraz sądy powszechne wskazywały, że klauzule przeliczeniowe stanowią element głównego świadczenia stron, a zatem ich usunięcie oznacza, że taka umowa nie może już nadawać się do wykonywania, a zatem trzeba stwierdzić jej nieważność w całości;

4) sąd krajowy powinien poinformować konsumenta o konsekwencjach jakie wynikają ze stwierdzenia nieważności umowy, niezależnie czy ma on pełnomocnika w procesie czy nie. TSUE nie odpowiedział jednak na pytanie, czy sąd ma uświadomić konsumenta, że bankowi przysługują roszczenia o wynagrodzenie/odszkodowanie za bezumowne korzystanie z kapitału czy też sąd powinien ograniczyć się do wskazania, że bank i konsument w związku z nieważnością muszą zwrócić to co sobie świadczyli, co wprost wynika z przepisów Kodeksu cywilnego. W naszej ocenie brak jest podstaw do wysuwania przez banki roszczeń o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału i jakichkolwiek innych poza zwrotem nominalnie wypłaconych środków tytułem kredytu. Także sąd w sprawie z powództwa konsumenta nie powinien rozpatrywać, czy bankowi takie roszczenia się w ogóle należą, skoro ich formalnie nawet nie zgłasza;

5) TSUE nie rozstrzygnął kwestii początku biegu przedawnienia roszczeń konsumenta wobec banku o zwrot spłaconych rat. Tę kwestię również należy badać w oparciu o przepisy prawa polskiego, przy założeniu, że konsument nie może być w gorszej sytuacji aniżeli gwarantuje mu prawo unijne. Problem przedawnienia poruszył jednak już Sąd Najwyższy w uchwale III CZP 11/20 z dnia 16.02.2021 r., wskazując, że termin przedawnienia roszczeń o zwrot nienależnie spełnionych świadczeń może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę-konsumenta wiążącej (świadomej, wyraźnej i swobodnej) decyzji z w tym względzie.

Podsumowując, dzisiejszy wyrok TSUE daje jasny sygnał, że w tych sprawach automatyzmu nie ma, a polskiemu Sądowi Najwyższemu, że to na nim spoczywa obowiązek wyczekiwanego zaprowadzenia porządku w orzecznictwie krajowym na tle spraw frankowych.

Bezpośredni link do orzeczenia:
https://curia.europa.eu/juris/document/document.jsf?text&docid=240550&pageIndex=0&doclang=pl&mode=req&dir&occ=first&part=1&cid=6531963&fbclid=IwAR3FP3pXpF09cDpqpJFqF3i_kw-Cp4naGlHB_pl2eu0c1H6LGOhXFKFk1n4

r.pr. Agnieszka Osowiecka – Wasiak
r.pr. Michał Przybylak


Rozliczenia stron w przypadku nieważnej umowy kredytu – Uchwała SN z 16.02.2021 r., III CZP 11/20 – krótki komentarz Kancelarii.

Teoria salda, czy teoria 2 kondykcji ?

Teraz nie ma już żadnych wątpliwości – Sąd nie powinien zajmować się niewypowiedzianymi roszczeniami banków z tytułu „kredytu / kapitału” wypłaconego kredytobiorcy w związku z nieważną umową kredytu.
16.02.2021 r. w sprawie III CZP 11/20 Sąd Najwyższy opowiedział się za stosowaniem teorii 2 kondykcji, w przypadku rozliczeń pomiędzy kredytobiorcą a bankiem na tle nieważnej umowy kredytu. Wpisuje się to w argumentację i praktykę Kancelarii stosowaną od początku.

To bardzo ważne orzeczenie dla „frankowiczów”, również dla mnie osobiście (pozwałam i jestem pozwana przez bank). Sąd Najwyższy potwierdził, że nieważność umowy kredytu powoduje dwa osobne roszczenia o rozliczenie, tj. po każdej ze stron nieważnej umowy kredytu. Jednym słowem, kredytobiorca ma prawo żądać wszystkich zapłaconych kwot, a bank – zwrotu wypłaconego „kredytu” / „kapitału”. Ale, jeśli bank zamierza cokolwiek odzyskać – musi podjąć działania, a nie czekać na „saldo” i prezent od sądu w ramach procesu wytoczonego przez kredytobiorcę.

To koniec bankowej narracji o saldzie w przypadku nieważnej umowy kredytu i potwierdzenie konsekwentnie prezentowanego przez Kancelarię stanowiska w sporach na tle kredytów „frankowych”.

W sprawach naszych Klientów, w których Sądy ustalając nieważność umów zastosowały teorię salda, złożone zostały apelacje, a dzisiejsze orzeczenie Sądu Najwyższego potwierdza zasadność takiego kroku. Teraz czekamy na finał – uchwałę składu 7 Sędziów Sądu Najwyższego zaplanowaną na 25.03.2021 r. Wierzę, że Sąd Najwyższy po tylu latach wreszcie wskaże kierunek orzeczniczy, bo wszyscy na to czekamy: kredytobiorcy, pełnomocnicy, sędziowie.
Najwyższy czas Sądzie Najwyższy !

Pytanie do SN brzmiało: Czy w świetle art. 405 k.c. i art. 409 k.c., w przypadku uznania umowy kredytu indeksowanego za nieważną na skutek zawarcia w niej klauzul abuzywnych, gdy bezpodstawne wzbogacenie ma miejsce po obu stronach umowy, kredytobiorca może skutecznie domagać się od banku zwrotu świadczenia w postaci rat kapitałowo-odsetkowych zapłaconych w walucie polskiej lub w walucie obcej, w sytuacji gdy nie doszło do zwrotu przez kredytobiorcę wypłaconej przez bank kwoty kredytu w nominalnej wysokości?

Agnieszka Osowiecka-Wasiak, radca prawny