Wygrana Klientów Kancelarii przed Sądem Najwyższym w sprawie z pozwu Santander Bank Polska (umowa kredytu EKSTRALOKUM z kwietnia 2008 r.) - postanowienie SN z 27.11.2025 r.

27.11.2025 r. w sprawie I CSK 310/25 – Sąd Najwyższy odmawia przyjęcia do rozpoznania skargi kasacyjnej Santander Bank Polska.

Wyrok jest ostateczny.

Umowa kredytu zawarta z d. Kredyt Bankiem, jest ostatecznie nieważna:

(1) Wyrok Sądu I instancji – 11.04.2024 r. (I C 967/22), wydany wskutek pozwu złożonego w marcu 2021 r.

(2) Wyrok Sądu II instancji – 25.09.2024 r. (II Ca 516/24), wydany wskutek apelacji banku.
Apelacja banku została oddalona w całości.

(3) Wskutek czynności podjętych przez Kancelarię – proces rozliczania z bankiem wzajemnych nienależnych świadczeń został zakończony, a hipoteka jest wykreślona.

Cieszy czas rozpoznania sprawy, który w I instancji wyniósł 36 miesięcy, w II instancji wyniósł tylko 4 miesiące, zaś w Sądzie Najwyższym wyniósł 11 miesięcy.

 

Sprawę prowadzili:
Agnieszka Osowiecka – Wasiak, radca prawny
Michał Przybylak, radca prawny


Wygrana Klienta Kancelarii przed Sądem Najwyższym w sprawie z pozwu Santander Bank Polska (umowa kredytu EKSTRALOKUM z września 2008 r.) - postanowienie SN z 31.10.2025 r.

31.10.2025 r. w sprawie I CSK 2690/25 – Sąd Najwyższy odmawia przyjęcia do rozpoznania skargi kasacyjnej Santander Bank Polska.

Wyrok jest ostateczny.

Umowa kredytu zawarta z d. Kredyt Bankiem, jest ostatecznie nieważna:

(1) Wyrok Sądu I instancji – 7.12.2023 r. (I C 967/22), wydany wskutek pozwu złożonego przez bank w kwietniu 2022 r.
W I instancji, Sąd przyjął nieważność umowy kredytu, ale pomimo obszernej obrony, zapadł wyrok zasądzający kwotę kapitału kredytu, nie uwzględniający dokonanych na rzecz banku spłat. Jednocześnie, Sąd I instancji oddalił roszczenia banku ponad kapitał kredytu.
Od wyroku, obie strony złożyły apelacje.

(2) Wyrok Sądu II instancji – 7.12.2023 r. (I ACa 944/24), wydany wskutek apelacji obu stron.
Apelacja banku została oddalona w całości.
Apelacja złożona przez Kancelarię została uwzględniona w znaczącej części.

(3) Wskutek czynności podjętych przez Kancelarię – proces rozliczania z bankiem wzajemnych nienależnych świadczeń został zakończony, a hipoteka jest wykreślona.

Cieszy czas rozpoznania sprawy, który w I instancji wyniósł 19 miesięcy, w II instancji wyniósł 18 miesięcy, zaś w Sądzie Najwyższym wyniósł zaledwie 2 miesiące.

Powyższy czas był niezmiernie ważny, gdyż tłem sprawy była śmierć kredytobiorcy i odziedziczenie długu przez małoletnią córkę. W efekcie, kredyt nie był spłacany, bank wypowiedział umowę kredytu i złożył pozew o zapłatę kwoty stanowiącej równowartość 200% kapitału kredytu.

Sprawę prowadzili:
Agnieszka Osowiecka – Wasiak, radca prawny
Michał Przybylak, radca prawny


CERTYFIKAT - Rozwój kompetencji cyfrowych i AI w pracy radcy prawnego (r.pr. Michał Przybylak)

Podążając za dynamicznie zmieniającą się rzeczywistością i w celu świadczenia usług najwyższej jakości, radca prawny Michał Przybylak uzyskał certyfikat potwierdzający udział w szkoleniu „Rozwój kompetencji cyfrowych i AI w pracy radcy prawnego” przeprowadzonym przez Okręgową Izbę Radców Prawnych we Wrocławiu.
Szkolenie pozwoliło poznać zasady bezpiecznego i świadomego wdrażania nowych technologii opartych o AI w pracy Kancelarii, bez naruszania zasad etyki zawodowej i bezpieczeństwa prawnego Klientów.
Świadome podejście do AI pozwala w pełni wykorzystać jej potencjał, jednocześnie minimalizując związane z nią ryzyko.

Oczywiście AI nie zastąpi prawnika w kontakcie z Klientami, ani podczas rozpraw, ale z pewnością może wspomóc naszą bieżącą pracę.


Komentarz Kancelarii do rządowego projektu tzw. ustawy „frankowej”.

W dniu 2 październiku 2025 r. do Sejmu wpłynął rządowy projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie rozpoznawania spraw dotyczących zawartych z konsumentami umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego (druk nr 1758). Projektowane przepisy miałyby mieć zastosowanie także do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie ustawy. Aktualnie, projekt został przekazany do pierwszego czytania w Sejmie.

Poniżej komentujemy najważniejsze zmiany, które ustawa ta wprowadza do procesów w tzw. sprawach frankowych.

Zarzut potrącenia banku

Przede wszystkim obawy budzi przepis zezwalający na podniesienie zarzutu potrącenia aż do zamknięcia rozprawy przed sądem drugiej instancji. Dotychczasowe przepisy ograniczały taki zarzut do chwili wdania się w spór co do istoty sprawy tj. do etapu odpowiedzi na pozew lub sprzeciwu od nakazu zapłaty albo do 2 tygodni od dnia, w którym wierzytelność pozwanego stała się wymagalna. Co to zmienia? Skuteczne podniesienie zarzutu potrącenia przez bank eliminuje odsetki ustawowe za opóźnienie, co może finalnie spowodować utratę przez konsumenta kwoty kilkudziesięciu, a nawet kilkuset tysięcy złotych, odsetek naliczonych za cały czas postępowania. Projektodawca zrobił więc tu duży „ukłon” w stronę sektora bankowego, a twórcy projektu nie kryli się w mediach z wypowiedziami o potrzebie ukrócenia „zarabiania” konsumentów na odsetkach, podważając sens istnienia odsetek za opóźnienie.

Jeżeli konsument nie będzie kwestionował potrącenia, bank będą obciążały koszty procesu w części, w jakiej powództwo zostało oddalone wskutek uwzględnienia potrącenia, niezależnie od wyniku sprawy. Czyli zarzut potrącenia ma nie wpływać na wynik procesu w kontekście ponoszenia jego kosztów. Oczywiście dotyczy to sytuacji, gdy bank ma „co” potrącić, czyli jego wierzytelność nie została dotychczas zaspokojona przez konsumenta, np. w drodze potrącenia jeszcze przed wytoczeniem przez konsumenta powództwa. Tego rodzaju praktykę rekomendujemy naszym klientom.

Powództwo wzajemne

Projekt zakłada również możliwość wniesienia powództwa wzajemnego aż do zamknięcia rozprawy przed sądem pierwszej instancji. Dotychczas również należało się spieszyć, gdyż przepis art. 204 k.p.c. ograniczał tę możliwość do chwili wnoszenia odpowiedzi na pozew, sprzeciwie od wyroku zaocznego albo pierwszego posiedzenia. W założeniu, ma to zmniejszyć ilość tzw. kontrpozwów o zwrot udzielonego kapitału kredytu, czyli odrębnych postępowań z powództw banku. Teoretycznie więc podwoić tempo rozpoznawania spraw, zamykając oba spory w jednym procesie u tego samego sędziego.

Automatyczne zawieszenie płatności rat

Nowością jest także zabezpieczenie powództwa z urzędu, poprzez wstrzymanie na czas procesu obowiązku uiszczania rat wynikających z umowy kredytowej. Według reguł ogólnych wymaga to odrębnego wniosku o udzielenie zabezpieczenia, zaś ocena celowości zawieszenia bywała u sądów różna. Mamy więc zmianę na lepsze. Rozwiązanie to jest szczególnie korzystne dla kredytobiorców, którzy w wykonaniu nieważnej umowy uiścili już kwotę wyższą, niż kwota kapitału udzielonego kredytu. Ustawa blokuje przy tym możliwość bankom przekazywania informacji do biur informacji kredytowej czy do BIK o niespłacaniu kredytu.

Posiedzenia niejawne i zdalne dowody

Projekt poszerza możliwości orzekania przez sądy na posiedzeniu niejawnym, przesłuchiwania stron w formie pisemnej, jak i słuchania świadków w trybie posiedzenia zdalnego nawet przy sprzeciwie stron. Banki często sprzeciwiają się obecnie przesłuchiwaniu świadków na piśmie, co wydłuża postępowania w związku z koniecznością zapewnienia stawiennictwa świadka w sądzie, tym bardziej, iż często zachodzi konieczność poszukiwania jego aktualnego adresu. Praktyka sądowa pokaże, jak chętnie sądy będą korzystać z tych fakultatywnych możliwości.

Składy jednoosobowe

W drugiej instancji, zasadą będzie orzekanie w składzie jednoosobowym, a ponadto sąd odwoławczy, podobnie jak sąd I instancji, będzie mógł rozpoznać sprawę na posiedzeniu niejawnym, nawet gdy o przeprowadzenie rozprawy zawnioskowała jedna ze stron. Rzeczywiście zdarza się, że banki wnioskują o rozprawy apelacyjne, na których ich pełnomocnik jedynie podtrzymuje stanowisko.

Za kontrowersyjne należy uznać wycofanie wymogu orzekania w drugiej instancji przez skład 3 sędziów na przykład, gdy wartość przedmiotu zaskarżenia przekracza milion złotych. Mimo tego, iż sprawy „frankowe” nie należą już do nowych, u sędziów wciąż zdarzają się różnice zdań, które wprost przekładają się na wynik procesu. A co trzy głowy to nie jedna.

Pozostałe zmiany

Projekt ustawy ma premiować również cofnięcie pozwów, apelacji i skarg kasacyjnych w terminie 6 miesięcy od dnia jej wejścia w życie, poprzez zwrot połowy opłaty w przypadku cofnięcia danego pisma. Zachęta dotyczy bardziej banków, które swoje pisma opłacają na normalnych zasadach, gdyż konsumenta obowiązuje opłata 1000 zł.

Rozwiązaniem, które ma „odblokować” Sąd Najwyższy, jest możliwość zmiany postanowienia o przyjęciu do rozpoznania skargi kasacyjnej i odmowy przyjęcia jej do rozpoznania, jeżeli w sprawie nie występuje już zagadnienie prawne lub nie istnieje potrzeba wykładni przepisów prawnych. Pozwoli to „zrzucić” sprawy kasacyjne oczekujące na merytoryczne rozstrzygnięcie, a które już dzisiaj nie zostałyby przyjęte przez nieaktualność zawartej w nich argumentacji dla potrzeb przedsądu.

Ustawa nie będzie miała zastosowania do spraw kredytów powiązanych z innymi walutami (np. euro, dolar amerykański, jen japoński), jak też do spraw przeciwegzekucyjnych oraz o uzgodnienie z rzeczywistym stanem prawnym treści księgi wieczystej. Nie wiadomo, dlaczego skoro abuzywność klauzul indeksacyjnych lub denominacyjnych nie wiąże się bezpośrednio z konkretną walutą, ale mechanizmem wzorca umownego. Wadliwe umowy powiązane z innymi niż CHF walutami, także istnieją w obrocie.

Podsumowanie

W ocenie Kancelarii, w aktualnym stanie orzecznictwa, gdy przeważająca większość zagadnień prawnych została rozstrzygnięta, w szczególności w uchwale SN z 25.04.2025 r. III CZP 25/22, rozpoznawanie spraw frankowych nie powinno nastręczać problemów.
Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że ustawodawca wprowadzając kolejne przepisy proceduralne, zmierza do rozwiązania problemu obciążenia sądów znaczną ilością spraw w sposób, który może okazać się niewystarczający. W sytuacji, gdy obciążenie referatów sędziowskich będzie kształtować się na podobnym poziomie jak dotychczas, projektowane rozwiązania mogą być „niezauważalne” w statystykach rozpoznanych spraw. Sumaryczny wydźwięk projektu ustawy jest taki, iż została ona pomyślana bardziej jako rozwiązanie problemu niewydolności wymiaru sprawiedliwości, nie zaś lepszej ochrony konsumentów – ta najwyraźniej ma już tradycyjnie być dziełem stosowania, a nie tworzenia prawa. Docenić trzeba jednak wstrzymanie płatności rat kredytu z urzędu. Szczególną kontrowersją jest wydłużenie czasu na zgłaszanie zarzutów potrącenia aż do końca II instancji. Jeśli więc konsument liczy w takim wypadku na odsetki za opóźnienie za kilka lat oczekiwania na swój wyrok, może się przeliczyć na ostatniej prostej.

Jakie będą dalsze losy projektu i czy stanie się on prawem obowiązującym, czas dopiero pokaże. Na razie o wecie lub prezydenckiej inicjatywie ustawodawczej, nie słychać.

Michał Przybylak, radca prawny
Adam Pelczar, aplikant radcowski


Przegrana Santander Consumer Bank - oddalenie pozwu o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia, ewentualnie waloryzację kapitału kredytu - wyrok SR Nowy Sącz z 6.10.2025 r.

Wyrokiem z dnia 6.10.2025 r., Sąd Rejonowy w Nowym Sączu (ASR Dominik Szura), w sprawie o sygn. akt I C 1830/24 oddalił pozew Santander Consumer Bank o zapłatę z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, ewentualnie z tytułu waloryzacji kapitału kredytu oraz obciążył bank kosztami procesu.

Sprawa wynikła na tle prawomocnego wyroku ustalającego nieważność umowy kredytu. Po rozliczeniu kapitału kredytu w drodze potrącenia, bank pozwał Klientów Kancelarii o dodatkowe świadczenia ponad kapitał kredytu.

Po złożeniu odpowiedzi na pozew, bank podtrzymywał swój pozew, pomimo jednoznacznych orzeczeń TSUE i uchwały Sądu Najwyższego.
Po przeprowadzeniu jednej rozprawy i przesłuchaniu kredytobiorców, Sąd oddalił pozew banku. W ramach ustnego uzasadnienia Sąd wskazał, iż po stwierdzeniu nieważności umowy kredytu, bank nie może dochodzić żadnych roszczeń ponad kwotę kapitału. Sąd wskazał na orzecznictwo TSUE, z którego jasno wynika, iż bank nie może czerpać jakichkolwiek korzyści / dochodzić rekompensaty z nieważnej umowy. Sąd wskazał również, że bankowi, jako przedsiębiorcy, nie przysługuje żądanie waloryzacyjne.

Bank złożył pozew w listopadzie 2024 r.
Wyrok jest nieprawomocny.

Sprawę prowadzą:
radca prawny Michał Przybylak
aplikant radcowski Adam Pelczar


PRAWOMOCNA nieważność umowy kredytu "dewizowego" z maja 2008 r. zawartej z dawnym BZ WBK (aktualnie Santander BP) wraz z szerokim ustaleniem - wyrok SA Wrocław z 30.09.2025 r.

PRAWOMOCNY i WZOROWY wyrok dotyczący umowy kredytu „dewizowego” dawnego BZ WBK.
Sąd PRAWOMOCNIE w PEŁNI zabezpieczył interesy kredytobiorców, udzielając – w drodze ustalenia – kompleksowej ochrony przed bezprawnymi roszczeniami banku o świadczenia dodatkowe, w związku z nieważnością umowy kredytu.

Wyrokiem z dnia 30.09.2025 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu V Wydział Cywilny (SSO del. Lidia Orzechowska – Korpikiewicz), w sprawie o sygn. akt V ACa 2959/25 (wcześniej: I ACa 1073/25), oddalił apelację banku. Bank został obciążony kosztami postępowania apelacyjnego.

Apelacja złożona przez bank dotyczyła wyroku z dnia 12.09.2024 r., którym Sąd Okręgowy we Wrocławiu (SSO Ewa Rudkowska – Ząbczyk), w sprawie o sygn. XII C 387/23 ustalił nieistnienie stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu denominowanego („dewizowego”) zawartego w maju 2008 r. z dawnym Bankiem Zachodnim WBK.
Nadto, Sąd ustalił, że nie istnieje pomiędzy stronami stosunek prawny, na podstawie którego kredytobiorcy byliby zobowiązani do świadczenia na rzecz banku ponad zwrot świadczenia otrzymanego od banku w wykonaniu nieważnej umowy kredytu oraz zasądził dochodzoną kwotę wraz z odsetkami od dnia wezwania. Bank został w całości obciążony kosztami procesu.
W tej sprawie kapitał kredytu został w całości potrącony przed złożeniem pozwu.

W ramach ustnego uzasadnienia, Sąd wskazał, że podziela w całości zarzuty przedstawione w pozwie i dalszych pismach procesowych, w szczególności podkreślając abuzywność klauzuli walutowej oraz  brak informacji o ryzyku walutowym sprowadzające się do zapewnienia kredytobiorców o stabilności waluty szwajcarskiej.
Sąd nie uwzględnił zarzutu potrącenia podniesionego przez bank powołując się na orzecznictwo TSUE oraz dokonane przed złożeniem pozwu potrącenie kapitału kredytu.

Wyrok jest PRAWOMOCNY.
Pozew został wniesiony w marcu 2023 r.

Ważny jest bilans i interes Klientów na gruncie ustalenia nieważności umowy kredytu:
– w 2008 r. bank wypłacił kredyt w kwocie 348.215 zł
– kredyt został udzielony na 27 lat
– spłata trwała 17,5 roku
– spłacono do banku ok. 455.000 zł
– saldo zadłużenia wg banku w przededniu wydania prawomocnego wyroku wynosiło ok. 260.000 zł (ten dług nie istnieje wskutek wyroku)

*** po wyroku do zwrotu przez bank zostaje ok. 107.000 zł (+ odsetki za czas trwania sporu od zasądzonej kwoty) ***

Aktualnie, Kancelaria przystępuje do rozliczenia nieważnej umowy kredytu, a także wykreślenia hipoteki.

Sprawę prowadzą:
radca prawny Agnieszka Osowiecka – Wasiak
aplikant radcowski Adam Pelczar


WIBOR - opinia Rzecznika Generalnego TSUE (C-471/24) z 11.09.2025 r. (z komentarzem Kancelarii)

11 września 2025 r. została wydana opinia Rzecznika Generalnego TSUE w sprawie pytań prejudycjalnych zadanych przez Sąd Okręgowy w Częstochowie, co do możliwości badania postanowień umownych dotyczących klauzuli zmiennego oprocentowania opartych na wskaźniku WIBOR.

O pytaniach sądu częstochowskiego pisaliśmy na stronie Kancelarii w ubiegłym roku, wskazując jednocześnie na ich problematyczną nieprecyzyjność. Nasze obawy co do braku zakreślenia reżimów czasowych związanych z podmiotem publikującym WIBOR, zostały jednak rozwiane w omówionej poniżej opinii w sprawie C-471/24.  Zachęcamy do zapoznania się z tamtym komentarzem, gdyż pozwoli on na odczytanie sensu opinii Rzecznika w sprawie C-471/24:

https://kancelaria-osowiecka.pl/wibor-komentarz-kancelarii-na-gruncie-pytan-do-tsue-w-sprawie-c-471-24-oraz-w-zwiazku-ze-stanowiskiem-polskich-wladz-w-tej-sprawie

W przestrzeni medialnej opinia wydana 11 września br. doczekała się skrajnych interpretacji. Podmioty zaangażowane w ochronę praw konsumentów wskazują, że opinia i oczekiwany w tej sprawie wyrok TSUE otworzą drogę do kwestionowania ważności umów kredytów złotowych z oprocentowaniem opartym na WIBORze. Z kolei banki rozpoczęły kampanię z udziałem celebrytów, której hasłem jest „WIBOR jest ok”.

Co zatem rzeczywiście wynika z przedstawionej opinii Rzecznika?

Poniżej przytaczamy treść pytań prejudycjalnych wraz z rekomendacjami Rzecznika Generalnego co do treści odpowiedzi TSUE:

  1. Czy 1 ust. 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że pozwala on na badanie postanowień umownych dotyczących zmiennego oprocentowania w oparciu o wskaźnik referencyjny WIBOR.

Rzecznik Generalny: Artykuł 1 ust. 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG (…) należy interpretować w ten sposób, że warunek umowny uwzględniony w umowie o kredyt hipoteczny zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, który to warunek przewiduje, że oprocentowanie mające zastosowanie do kredytu jest oprocentowaniem zmiennym opartym na wskaźniku referencyjnym WIBOR 6M, jest objęty zakresem stosowania tej dyrektywy, jeżeli przepisy krajowe nie przewidują obowiązkowego stosowania tego wskaźnika i jego określonej stawki, niezależnie od wyboru dokonanego przez strony umowy.

Komentarz: Na wstępie należy wskazać, że podana stawka WIBOR 6M wynika ze stanu faktycznego (konkretnej umowy ocenianej przez SO w Częstochowie). Jest to wskaźnik WIBOR obowiązujący przez 6 miesięcy. W umowach kredytów stosuje się także wskaźniki o innym okresie obowiązywania, np. WIBOR 3M (najczęściej). Z treści opinii i zadanych pytań nie wynika, aby ocena ta była zawężona jedynie do WIBOR 6M. Chodzi więc o WIBOR jako wskaźnik w ogólności. Zagadnienie odnosi się do art. 1 ust. 2 dyrektywy 93/13. Jeśli warunek umowy jest „kopią” przepisu ustawy, rozporządzenia lub aktu prawa międzynarodowego – nie można badać jego uczciwości przez pryzmat przepisów dyrektywy 93/13. Oczywistym bowiem w państwie członkowskim UE powinno być, że przepisy prawa stanowionego są z założenia uczciwe. Pytanie zmierzało więc do ustalenia, czy WIBOR wynika z takiego właśnie przepisu prawa i tym samym nie można badać jego uczciwości. Z wypowiedzi Rzecznika Generalnego wynika, że można badać uczciwość WIBOR, jeśli przepisy polskie nie wprowadzają obowiązku jego stosowania, niezależnie od decyzji stron. Żaden przepis polskiego prawa nie wprowadza takiego obowiązku nie narzuca stronom umowy stosowania WIBORu. (…)sporny warunek umowny, który stanowi, że oprocentowanie jest oparte na wskaźniku WIBOR i stawce 6M oraz na stałej marży w wysokości 1,85 %, nie wydaje się odzwierciedlać dosłownie treści powyższego przepisu krajowego. Wreszcie, prawo Unii nie przewiduje obowiązku stosowania określonego wskaźnika. Samo rozporządzenie 2016/1011 nie narzuca stosowania konkretnego wskaźnika, a w szczególności wskaźnika WIBOR 6M. (…) Okoliczność, że wskaźnik WIBOR znajduje się w wykazie kluczowych wskaźników referencyjnych, o którym mowa w art. 20 ust. 1 rozporządzenia 2016/1011(31), sama w sobie nie uzasadnia wyłączenia z zakresu stosowania dyrektywy 93/13 warunku umownego, który odnosi się do wskaźnika WIBOR. Uwzględnienie go w wykazie stanowi wyraz uznania rynkowego znaczenia(32) wskaźnika WIBOR, a nie wyraz wyboru legislacyjnego dokonanego przez krajowego ustawodawcę w rozumieniu analizowanego powyżej orzecznictwa Trybunału.

Skoro tak – klauzula umowna oparta na wskaźniku WIBOR może być badana na kanwie przepisów dyrektywy 93/13

 

  1. W przypadku pozytywnej odpowiedzi na pytanie pierwsze, czy art. 4 ust. 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że pozwala on na badanie postanowień umownych dotyczących zmiennego oprocentowania w oparciu o wskaźnik referencyjny WIBOR.

 

Rzecznik Generalny: Artykuł 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że pozwala on na ocenę nieuczciwego charakteru warunku uwzględnionego w umowie o kredyt hipoteczny zawartej między konsumentem a  przedsiębiorcą, który to warunek przewiduje zastosowanie do tej umowy zmiennego oprocentowania opartego na wskaźniku referencyjnym WIBOR 6M, jeżeli warunek ten nie został sformułowany prostym i zrozumiałym językiem (wymóg przejrzystości). Aby spełnić ten wymóg, przedsiębiorca musi poinformować konsumenta w sposób wystarczająco precyzyjny i dokładny o nazwie stosowanego wskaźnika referencyjnego oraz o nazwie jego administratora, a także o potencjalnych konsekwencjach dla konsumenta wynikających ze stosowania tego wskaźnika, tak aby umożliwić mu oszacowanie przede wszystkim całkowitego kosztu kredytu. Sposób, w jaki kredytodawca dostarcza te informacje – pośrednio albo bezpośrednio – musi powodować w rezultacie, aby informacje te w pełni ujawniały zastosowaną metodę i główne elementy powodujące wahania stawki wskaźnika i nie dawały zniekształconego obrazu charakteru wskaźnika.

Komentarz: Artykuł 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 wprowadza zasadę, zgodnie z którą wyłączone jest badanie uczciwości postanowienia umownego określającego główne świadczenia stron, o ile jednak te warunki są opisane prostym i zrozumiałym dla konsumenta językiem. Rzecznik ocenił, że artykuł ten pozwala na ocenę postanowienia dt. oprocentowania opartego na WIBOR, o ile właśnie  warunek ten nie został sformułowany prostym i zrozumiałym językiem (wymóg przejrzystości). Dalej wyjaśniono, jakie obowiązki informacyjne musi wypełnić kredytodawca, aby klauzula zmiennego oprocentowania oparta o WIBOR, była opisana w sposób prosty i zrozumiały. Praktyczne znaczenie tego wskazania jest takie, iż to do sądu rozpatrującego konkretny spór między konsumentem i bankiem, będzie należało zbadanie okoliczności faktycznych związanych z zawarciem danej umowy: w jaki sposób wyjaśniono kredytobiorcy czym jest WIBOR, jakie są skutki jego stosowania w tej umowie, tak żeby konsument mógł w ten sposób oszacować całkowity koszt kredytu. Co istotne, przedsiębiorca powinien też przedstawić metodę i główne elementy wpływające na wahania stawki WIBOR, a to właśnie z tymi informacjami jest problem, gdyż wyjaśnienia odnoszące się do oprocentowania zmiennego jakie kredytobiorca otrzymuje sprowadzają się do wskazania, iż jest to WIBOR np. 3M + stała marża banku. Z informacji tej wynika domniemanie, że każdy wie co to jest WIBOR i z czego wynika jego wartość. Z naszej ocenie, w toku indywidualnej sprawy sądowej w większości będzie się okazywało, że poza wskazaniem w umowie kredytu owej konstrukcji WIBOR + marża, żadnych dodatkowych informacji nie było.

Podsumowując – Rzecznik wskazuje, że badać taki wskaźnik można, nawet jeśli określa on główne świadczenia stron, o ile nie zostały na jego temat przedstawione konsumentowi właściwe informacje. Wbrew temu, co sugerują nagłówki prasowe z ostatnich dni, nie wynika z tego, że „WIBOR jest wadliwy” albo „WIBOR jest ok” jako taki, ale że istnieje prawna droga prowadząca do jego zbadania, co musi nastąpić przed sądem w konkretnej sprawie i po przeprowadzeniu dowodów. Analogicznie przecież jest w sprawach tzw. kredytów frankowych – żaden wyrok TSUE takich umów masowo nie unieważnił, lecz każdorazowo musi się to odbyć przed sądem w konkretnej sprawie.

 

  1. W przypadku pozytywnej odpowiedzi na pytanie pierwsze i drugie, czy 3 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że zapisy umowy dotyczące zmiennego oprocentowania w oparciu o wskaźnik referencyjny WIBOR można traktować jako stojące w sprzeczności z wymogami dobrej wiary i powodujące znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, z uwagi na niewłaściwe poinformowanie konsumenta odnośnie narażenia na ryzyko zmiennej stopy procentowej, w tym w szczególności niewskazaniu w jaki sposób ustala się wskaźnik referencyjny będący podstawą ustalania zmiennego oprocentowania i jakie wątpliwości są związane z jego nietransparentnością oraz nierównomierny rozkład tego ryzyka na strony umowy;

 

Rzecznik Generalny: Artykuł 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że zobowiązuje on sąd krajowy do dokonania oceny, czy warunek umowny dotyczący zmiennej stopy oprocentowania opartej o wskaźnik referencyjny WIBOR – stojąc w sprzeczności z wymogiem dobrej wiary – powoduje znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Czyniąc to, sąd krajowy w ogólnej ocenie nieuczciwego charakteru warunku umownego musi sprawdzić, czy kredytodawca, traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny, mógł racjonalnie założyć, że konsument ten przyjąłby taki warunek w drodze negocjacji indywidualnych umowy. W tym celu należy sprawdzić, czy konsument wyraził świadomą zgodę na ryzyko wynikające ze stosowania spornego warunku umownego po otrzymaniu pełnych i dokładnych informacji. Ocena ta nie może jednak odnosić się do wskaźnika WIBOR jako takiego ani do metody jego ustalania.

Komentarz: Ponownie, Rzecznik wskazuje, że to na sądzie orzekającym w konkretnej sprawie spoczywa obowiązek dokonania oceny, czy konsument został należycie poinformowany o znaczeniu i skutkach dla niego wiążących się z wprowadzeniem do umowy oprocentowania zmiennego opartego o wskaźnik WIBOR. Zbadać należy, czy konsument, mając wyczerpujące informacje w tym zakresie, zdecydowałby się na zawarcie takiej umowy dobrowolnie, bez narzucenia go we wzorcu umownym. Rzecznik wskazał jednak przy tym, że ta ocena nie może dotyczyć WIBOR jako takiego ani metody jego ustalania. W tym miejscu należy przytoczyć wypowiedź Rzecznika z części wstępnej opinii: Na wstępie pragnę wyjaśnić, że – jak potwierdzono na rozprawie – J.J. nie dąży do zakwestionowania zgodności wskaźnika WIBOR jako takiego z przepisami krajowymi lub przepisami prawa Unii (tj. z rozporządzeniem 2016/1011). Nie kwestionuje on również metody ustalania wartości tego wskaźnika ani co do zasady stosowania wskaźnika WIBOR w umowach o kredyt hipoteczny o zmiennej stopie oprocentowania. J.J. twierdzi natomiast, że fakt uznania wskaźnika WIBOR za kluczowy wskaźnik referencyjny nie oznacza, że PKO może ignorować prawo konsumenta do uzyskania dokładnej, wyczerpującej i rzetelnej informacji na temat kosztów kredytu hipotecznego. Co do niemożności badania WIBOR jako takiego i metody jego ustalania, wyjaśniono następująco:

(…) O ile jednak sądy krajowe w sprawach cywilnych, takich jak spór w postępowaniu głównym, mogą na podstawie dyrektywy 93/13 oceniać warunki umowne oparte na wskaźnikach referencyjnych takich jak WIBOR(59), o tyle nie mogą one badać metody ustalania takich wskaźników na podstawie wspomnianej dyrektywy, ponieważ takie badanie wykracza poza zakres stosowania dyrektywy 93/13. Co więcej, jak wyjaśniono powyżej(60), rozporządzenie 2016/1011 ustanowiło specjalny mechanizm rozpatrywania skarg mający na celu zapewnienie zainteresowanym stronom, w tym konsumentom, specjalnej ścieżki administracyjnej umożliwiającej wszczęcie procesu skargowego w przypadku wątpliwości co do zgodności wyznaczenia wskaźnika z odpowiednimi przepisami prawa krajowego lub prawa Unii. Jak zauważyła Komisja, zezwolenie krajowym sądom cywilnym na weryfikację metody ustalania kluczowych wskaźników referencyjnych w drodze oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego na podstawie dyrektywy 93/13 podważyłoby szczególny system zarządzania kluczowymi wskaźnikami referencyjnymi ustanowiony przez prawodawcę Unii na mocy rozporządzenia 2016/1011. Jak wskazano, metodę ustalania wskaźnika normują akty prawne inne niż dyrektywa 93/13. Realizacja ochrony konsumenckiej nie prowadzi jednak do badania i kwestionowania metody ustalania wskaźnika, lecz do sprawdzenia, czy konsument został należycie poinformowany o właściwościach i ryzykach związanych z wprowadzeniem takiego wskaźnika do jego umowy. I to już jest pole do stosowania dyrektywy 93/13.

 

Podsumowanie

Opinia Rzecznika Generalnego TSUE w sprawie C-471/24 potwierdziła stanowisko konsumenta, który prowadzi swój spór z bankiem przed SO w Częstochowie, co do tego, że droga do badania uczciwości klauzuli zmiennego oprocentowania opartej na wskaźniku WIBOR, jest otwarta, o ile spełnione są inne warunki przewidziane dyrektywą 93/13. Z drugiej strony należy stwierdzić, ze opinia ta neguje stanowisko prezentowane przez przedstawicieli sektora bankowego i rządu polskiego co do tego, że w ogóle nie można badać konstrukcji z WIBOREM z uwagi na jego status wskaźnika kluczowego. Z opinii wynika, że banki nie mają racji co do zasadniczej kwestii jaką jest wyłączenie zastosowania przepisów dyrektywy w oparciu o jej art. 1 ust. 2. I to właśnie otwiera drogę do możliwości zakwestionowania klauzuli zmiennego oprocentowania. Jak staraliśmy się wyjaśnić w niniejszym komentarzu, droga ta, będzie wiodła przez ustalenia faktyczne wynikające z dowodów przeprowadzonych w konkretnej sprawie, tak jak to miało miejsce w tzw. kredytach frankowych. Wydaje się jednak, że szlak jest już przetarty, polskie sądy cywilne mają wypracowaną metodykę badania wypełnienia wobec konsumenta obowiązków informacyjnych w umowach kredytu, zatem banki – nie mają powodu do radości.

Autor:
Michał Przybylak, radca prawny


Uwzględnienie apelacji złożonej przez Kancelarię => PRAWOMOCNA nieważność umowy kredytu denominowanego ze stycznia 2008 r. zawartej z Deutsche Bank - wyrok SA Wrocław z dnia 18.09.2025 r.

Wyrokiem z dnia 18.09.2025 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu V Wydział Cywilny (SSA Małgorzata Lamparska), w sprawie o sygn. akt V ACa 1038/25 (wcześniej I ACa 1946/24), uwzględnił apelację złożoną przez Kancelarię w zakresie w jakim Sąd I instancji oddalił pozew o ustalenie oraz oddalił apelację w pozostałym zakresie (żądanie zapłaty) z uwagi na tzw. saldo. Koszty postępowania za I i II instancję zostały zniesione.

Apelacja złożona przez Kancelarię dotyczyła wyroku z dnia 19.02.2024 r., którym Sąd Okręgowy we Wrocławiu (SSO Katarzyna Tybur), w sprawie o sygn. akt XII C 1122/21 oddalił pozew kredytobiorców – konsumentów o ustalenie nieważności umowy kredytu denominowanego zawartej w styczniu 2008 r. oraz zasądził na rzecz banku koszty procesu.
Wówczas, w ramach ustnego uzasadnienia, Sąd stwierdził, że Umowa nie jest bezwzględnie nieważna oraz, że nie doszło do naruszenia interesów konsumentów. Sąd stwierdził, iż Umowa nadawała i nadaje się do wykonywania. Sąd wskazał, iż w ujęciu „abstrakcyjnym” postanowienia były abuzywne (sic !), lecz Sąd bada takowe postanowienia in concreto. Powodowie nie wykazali, aby doszło do pokrzywdzenia konsumentów, tj. iżby bank korzystał z uprawnienia do kształtowania w wysokości kursów w oderwaniu od kursów rynkowych. Sąd wskazał, że powodowie do dnia pojawienia się doniesień medialnych o wzroście kursu nie kwestionowali Umowy oraz płaconych rat.
Sąd wskazał, iż strona powodowa nie wykazała realnego pokrzywdzenia, zaś nie jest wystarczające powoływanie się w tym zakresie na orzecznictwo. Sąd obiektywnie ocenia, czy doszło do pokrzywdzenia.

W związku z rozstrzygnięciem, Klientom Kancelarii została zarekomendowana apelacja, która okazała się skuteczna w zakresie ustalenia nieważności umowy kredytu.

Pozew został wniesiony w sierpniu 2021 r.
Wyrok jest PRAWOMOCNY.

Ważny jest bilans i interes Klientów na gruncie ustalenia nieważności umowy kredytu:
– w 2008 r. bank wypłacił kredyt w kwocie 440.691,92 zł
– kredyt został udzielony na 30 lat
– spłata trwała 17,5 roku
– spłacono do banku ok. 650.000 zł
– saldo zadłużenia wg banku w przededniu wydania prawomocnego wyroku wynosiło ok. 530.000 zł (ten dług nie istnieje wskutek wyroku)

*** po wyroku do zwrotu przez bank zostaje ok. 89.000 zł ***

Aktualnie, Kancelaria przystępuje do rozliczenia nieważnej umowy kredytu, a także wykreślenia hipoteki.

Klientom pięknie dziękujemy za okazane zaufanie, wolę walki i wiarę w wygraną.

Sprawę prowadzą:
radca prawny Agnieszka Osowiecka – Wasiak
radca prawny Michał Przybylak


CERTYFIKAT - Sankcja kredytu darmowego i inne roszczenia wynikające z umowy kredytu konsumenckiego.

W związku z odbytym szkoleniem Beck Akademia przeprowadzonym przez Sędziego Sądu Okręgowego we Wrocławiu Grzegorza Karasia, r.pr. Michał Przybylak uzyskał certyfikat ukończenia szkolenia pn. „Sankcja kredytu darmowego i inne roszczenia wynikające z umowy kredytu konsumenckiego”.

W szkoleniu brał udział również zespół Kancelarii.

Szkolenie prowadzone przez sędziego Sądu Okręgowego we Wrocławiu, Grzegorza Karasia dotyczyło zasad stosowania sankcji kredytu darmowego uregulowanej w ustawie z dnia 12.05.2011 r. o kredycie konsumenckim. Szczegółowo przeanalizowane zostały przesłanki zastosowania sankcji, z uwzględnieniem pojawiających się w orzecznictwie wątpliwości związanych z możliwością badania stopnia naruszenia interesów konsumenta jako warunku uznania kredytu za darmowy. Prelegent zwracał uwagę uczestnikom na wciąż nierozstrzygnięte w orzecznictwie zagadnienia związane ze stosowaniem ustawy, które objęte są pytaniami prejudycjalnymi do TSUE i będą przedmiotem przyszłej uchwały Sądu Najwyższego. Szkolenie było także okazją do utwierdzenia się w prawidłowości dotychczasowej strategii procesowej i metodyki pracy Kancelarii w tego typu sprawach, dając cenną możliwość skonsultowania ich z prowadzącym, będącym czynnym sędzią, orzekającym w sprawach cywilnych.

Szkolenie pozwoliło poszerzyć i ugruntować posiadaną wiedzę, dzięki czemu możemy świadczyć dla Klientów Kancelarii najwyższej jakości pomoc prawną.


Sąd upadłościowy powinien badać abuzywność - taka jest konkluzja wyroku TSUE z dnia 3.07.2025 r. w sprawie C-582/23 (Wiszkier).

Pytania prejudycjalne dotyczyły sytuacji konsumenta, posiadającego kredyt  „frankowy”, wobec którego następnie ogłoszono upadłość. Większość długów upadłego konsumenta, które ujęto na liście wierzytelności, stanowiły zobowiązania z tytułu umowy kredytu hipotecznego, przy czym zostały one uznane przez upadłego konsumenta, a lista wierzytelności zatwierdzona przez sędziego-komisarza, a zatem stała się już dokumentem wiążącym sąd upadłościowy w myśl przepisów Prawa upadłościowego.

W ocenie sądu upadłościowego wierzytelności wzbudzały wątpliwości co do tego, czy pochodzą z ważnej czynności prawnej. Z nieważnej umowy kredytu „frankowego” nie mogłyby bowiem powstać zobowiązania z tytułu niespłacanego kredytu. Sąd upadłościowy zauważył także, że obowiązujące w Polsce przepisy nie zezwalają mu, przy ustalaniu planu spłaty, na samodzielną kontrolę postanowień umownych pod względem nieuczciwości warunków. Sąd ten może jedynie zawiesić postępowanie i skierować pytanie do sędziego-komisarza w celu ewentualnej zmiany z urzędu listy wierzytelności. Jednakże, w ramach przepisów postępowania upadłościowego, trudno jest ustalić, który organ miałby zbadać potencjalnie nieuczciwy charakter warunków umownych. Sędzia-komisarz bada bowiem zgłoszenia wierzytelności jedynie formalnie i przekazuje je syndykowi, który bada je merytorycznie i sporządza listę wierzytelności. Sędzia-komisarz nie ma zatem prawnej możliwości wprowadzenia zmian na tej liście przed jej zatwierdzeniem, chyba że podmiot uprawniony wniesie sprzeciw. Skoro w omawianej sprawie sprzeciw nie został wniesiony, a konsument nie powołał się przed sędzią-komisarzem na nieuczciwy charakter warunków umowy kredytu hipotecznego, sędzia-komisarz nie był zobowiązany na mocy prawa krajowego do zbadania zasadności wierzytelności banku umieszczonej na liście wierzytelności.

Wobec poważnych wątpliwości co do proceduralnej możliwości zbadania już na tym etapie abuzywności postanowień umowy, z której wywodzone są wierzytelności względem upadłego konsumenta, sąd upadłościowy postanowił zwrócić się do TSUE z pytaniami prejudycjalnymi. Sednem pytań było uzyskanie odpowiedzi, czy przepisy dyrektywy 93/13 sprzeciwiają się przepisom krajowym, przewidującym związane sądu upadłościowego zatwierdzoną listą wierzytelności i tym samym uniemożliwiają już temu sądowi ocenę warunków umowy pod kątem ich nieuczciwego charakteru.

Drugie pytanie polskiego sądu dotyczyło tego, czy przedmiotowa dyrektywa dopuszcza polskie przepisy, które nie zezwalają na zarządzenie środków tymczasowych w postępowaniu upadłościowym, przez co mogą zniechęcać konsumentów do korzystania z ochrony przyznanej im na mocy wskazanej dyrektywy.

Dodatkowo, sąd upadłościowy wyjaśnił, że w świetle krajowych procedur, istnieje ryzyko, że upadły konsument powstrzyma się od powołania się na nieuczciwy charakter warunku umownego w toku postępowania upadłościowego, gdyż skutkuje to opóźnieniem zakończenia tego samego postępowania, co obciąża finansowo upadłego. Samo więc ukształtowanie procedury upadłościowej może zniechęcać konsumenta do korzystania z uprawnień wynikających z dyrektywy 93/13.

TSUE odpowiedział na zadane pytania następująco:

  • 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w świetle zasady skuteczności należy interpretować w ten sposób, iż stoją one na przeszkodzie przepisom krajowym, które przewidują, że w ramach postępowania upadłościowego osób fizycznych, po zatwierdzeniu listy wierzytelności przez organ sądowy, bez zbadania przez ten organ potencjalnie nieuczciwego charakteru warunków rozpatrywanej umowy i po wszczęciu postępowania przed sądem upadłościowym, ten ostatni jest związany tą listą, a w związku z tym nie może ocenić nieuczciwego charakteru warunków zawartych w umowie kredytu, na której opiera się wierzytelność umieszczona na tej liście, ani zmienić tej listy, lecz powinien zawiesić postępowanie i zwrócić się do tego organu sądowego z pytaniem o ewentualnie nieuczciwy charakter tych warunków.

A zatem, obowiązujące w Polsce przepisy krajowe dotyczące upadłości konsumenckiej nie zapewniają skutecznej ochrony prawa, jakie dyrektywa 93/13 przyznaje konsumentom. Odpowiedź TSUE należy rozumieć jako wynikający z prawa UE obowiązek sądu upadłościowego do dokonania oceny nieuczciwego charakteru warunków umowy i wyciągnięcia z tego niezbędnych konsekwencji. Trybunał dodał, że okoliczność, że lista wierzytelności stała się wiążąca, niekoniecznie stoi na przeszkodzie takiemu badaniu. Jest ono uzasadnione interesem publicznym związanym z ochroną konsumentów, zagwarantowaną w prawie UE.

  • 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w świetle zasady skuteczności należy interpretować w ten sposób, iż stoją one na przeszkodzie przepisom krajowym, które w ramach postępowania upadłościowego osób fizycznych nie przewidują możliwości zarządzenia przez sąd upadłościowy środków tymczasowych mających na celu uregulowanie sytuacji upadłego do czasu rozstrzygnięcia kończącego badanie nieuczciwego charakteru warunków zawartych w umowie kredytu, z której wynika wierzytelność umieszczona na liście wierzytelności zatwierdzonej przez inny organ sądowy bez zbadania przez ten organ potencjalnie nieuczciwego charakteru warunków rozpatrywanej umowy.

Z odpowiedzi na pytanie drugie wynika więc, iż sąd upadłościowy powinien również mieć możliwość zastosowania środków tymczasowych, których celem jest natychmiastowe zabezpieczenie praw konsumenta na czas trwania postępowania. Jedną z takich sytuacji jest możliwość wstrzymania lub ograniczenia potrąceń z wynagrodzenia za pracę upadłego dłużnika, w celu niedopuszczenia do jego nadmiernego obciążenia świadczeniami, zanim zapadnie ostateczne rozstrzygnięcie w przedmiocie ważności umowy. Dotychczasowy brak takiej możliwości prowadził do tego, że konsument będący w stanie upadłości, pomimo istnienia istotnych przesłanek nieważności umowy kredytu, nadal ponosił ciężar spłaty zobowiązania, które ostatecznie mogło zostać uznane za nieistniejące. TSUE rozstrzygnął, iż taka sytuacja kwestionuje pełną efektywność ochrony przysługującej konsumentowi.

Głównym wnioskiem z omówionego wyroku jest przypomnienie, iż art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 jest przepisem o charakterze bezwzględnie obowiązującym i że należy go uznać za równoważny z krajowymi przepisami. Z kolei szczególne regulacje krajowe jak przepisy postępowania upadłościowego, dotyczące udziału konsumenta w takim postępowaniu, nie mogą osłabiać ochrony prawnej przewidzianej dla konsumentów na podstawie przepisów dyrektywy 93/13.

Sądy krajowe, orzekając więc w każdej sprawie z udziałem konsumenta, muszą uwzględniać przepisy dyrektywy 93/13, kierując się wykładnią TSUE.


Privacy Preference Center